foto1
Kraków - Sukiennice
foto1
Lwów - Wzgórza Wuleckie
foto1
Kraków - widok Wawelu od strony Wisły
foto1
Lwów - widok z Kopca Unii Lubelskiej
foto1
Lwów - panorama
Aleksander Szumański, rocznik 1931. Urodzony we Lwowie. Ojciec docent medycyny zamordowany przez hitlerowców w akcji Nachtigall we Lwowie, matka filolog polski. Debiut wierszem w 1941 roku w Radiu Lwów. Ukończony Wydział Budownictwa Lądowego Politechniki Krakowskiej. Dyplom mgr inż. budownictwa lądowego. Dziennikarz, publicysta światowej prasy polonijnej, zatrudniony w chicagowskim "Kurierze Codziennym". Czytaj więcej

Aleksander Szumanski

Lwowianin czasowo mieszkający w Krakowie

BATALION "ZOŚKA"

HISTORIA ODDZIAŁU

 Właściwe początki historii baonu AK "Zośka" sięgają czasów, gdy 3 XI 1942 r. harcerze wchodzący w skład Szarych Szeregów zostali podzieleni na trzy piony wiekowe.

Najmłodsi do lat 16 - "Zawisza" (Z]), zajmowali się kolportażem prasy podziemnej, służbą w łączności i wywiadem.

Drugą grupę wiekową - "Bojowe Szkoły" (BS) - stanowili chłopcy w wieku 16-18 lat. Wykonywali trudniejsze zadania wywiadowcze i łączności. Byli szkoleni na kursach kierowców i podstawowych kursach wojskowych (wyszkolenie strzelca piechoty), brali udział w akcjach "Małego Sabotażu" ("Kotwice") w ramach Organizacji Małego Sabotażu "Wawer".

Najstarsi, w wieku powyżej 18 lat, weszli do "Grup Szturmowych" (GS). Ich zadaniem była walka bieżąca w ramach tworzonego właśnie Kedywu KG AK - Kierownictwo Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej.

Gen. bryg. Grot - Dowódca AK swoją instrukcją z 16 III 1942 uregulował stosunek Armii Krajowej do "Szarych Szeregów".

Komendantem "GS" został por. saper Jerzy, komendantem GS-ów warszawskich został "Zośka".

 Warszawskie Grupy Szturmowe podzielono na 4 "Roje" (Hufce):

 RÓJ "Centrum" (CR) d-ca "Zośka" - Tadeusz Zawadzki, z-ca "Felek" - Feliks Pendelski

 "CR-100" druż. "Łabenda" - Lucjan Merla

"CR-200" druż. "Felek" - Feliks Pendelski

"CR-300" druż. "Luty" - Wacław Dunin-Karwicki

"CR-400" druż. NN

"CR-500" druż. "Jeremi" - Jerzy Zborowski

 

RÓJ "Południe" (PD) d-ca "Rudy" - Jan Bytnar

 

"SAD-100" (Sabotaż i Dywersja) druż. "Alek" - Maciej Aleksy Dawidowski, z-ca Rudego.

 

"SAD-200" druż. "Jurek TK" - Jerzy Pepłowski, od połowy 1943 "Mirski" - Jerzy Zapadko.

 

"SAD-300" druż. "Kołczan" - Eugeniusz Koecher

 

"SAD-400" druż. "Andrzej Morro" - Andrzej Romocki

 

RÓJ "WOLA" (WL) d-ca "Antek z Woli" - Jan Kopałka

 

"WL-100" druż. "Skalski" - Tadeusz Schiffers

 

"WL-200" druż. "Ryszard" - Ryszard Wesoły

 

"WL-300" druż. "Kindżał" - Leszek Kidziński

 

"WL-400" druż. "Karol" - Karol Kwapiński

 

RÓJ "Praga" (PR)

 

d-ca "Heniek" - Henryk Ostrowski

 

"PR-100" druż. "Synek" - Franciszek Kuczewski

 

"PR-200" druż. "Ćwik", "Zasłona" - Władysław Sas

 

"PR-300" druż. "Rawicz" - Zbigniew Klimas

 

"PR-400" druż. NN

 

Łącznie warszawskie GS-y przekazały do dyspozycji Kedywu KG około 300 harcerzy.

 

 Oddział Dyspozycyjny Kedywu KG AK MOTOR 30  -  SZTUKA 90  -  DESKA 81  -  BRODA 53

 

W wyniku porozumienia między "Nowakiem" - Naczelnikiem "Szarych Szeregów", a płk "Nilem" - komendantem Kedywu KG AK, dowódcą wojskowym warszawskich Grup Szturmowych mianowano oficera Związku Odwetu por. hm. "Jerzego". "Zośka" został jego zastępcą. W organizacji Kedywu KG AK wymienione wyżej 4 Hufce GS występowały jako Oddział Specjalny "Jerzy" i wchodziły w skład oddziału dyspozycyjnego "Motor 30" dowodzonego przez mjr "Lipińskiego".

 

Pierwszym wystąpieniem bojowym OS "Jerzy" było wysadzenie torów kolejowych pod Kraśnikiem, w ramach akcji "Wieniec II". Akcją pod Kraśnikiem dowodził "Zośka", a obserwatorem z ramienia Kedywu KG był sam dowódca Oddziałów Dyspozycyjnych mjr "Lipiński". "Wieniec II" było to równoczesne uderzenie na tory kolejowe w kilku miejscowościach.

W noc sylwestrową 31 XII 1942 r., poszczególne zespoły "Motoru" wysadziły mosty w Radomiu i Chotyłowie, uszkodziły urządzenia kolejowe na stacjach w Minkowicach, Ruskich Piaskach i Werbkowicach, wysadzono tory kolejowe w Kraśniku, Skierniewicach, w tunelu warszawskim i na stacji Zamość.

W styczniu 1943 r. zespół z hufca CR pod dowództwem "Zośki" wykonał wyrok śmierci na niemieckim konfidencie Gestapo, Volksdeutschu Ludwiku Herbercie - odpowiedzialnym za wsypę w wytwórni materiałów wybuchowych przy ul. Asfaltowej.

Kolejną akcją OS "Jerzy" przeprowadzoną 2.II.1943 r. była ewakuacja broni i materiałów konspiracyjnych ukrytych w zapieczętowanym przez Gestapo mieszkaniu przy ul. Brackiej 23. W akcji wzięło udział kilku chłopców z różnych hufców m.in.: "Zośka", "Alek", "Rudy", "Jeremi" i Bronek "Lot". Mieszkanie należało do por. hm. "Suma" (Jurka Błońskiego), chemika działającego w tajnych wytwórniach materiałów wybuchowych, którego wraz z rodzicami i siostrą Stefanią aresztowało Gestapo na początku listopada 1942. r. W czasie wynoszenia rzeczy z mieszkania, pod kamienicę przybyli powiadomieni przez jednego z lokatorów policjanci. Wywiązała się strzelanina, w wyniku której zginął 19-letni "Paweł" - Kazimierz Pawłowski, a dowodzący osłoną akcji "Rudy" otrzymał postrzał uda. Z Warszawy, na blisko pół roku, zniknąć musiał zagrożony aresztowaniem "Jerzy" (jego żoną była siostra "Suma" - Krystyna). Obowiązki d-cy OS 'Jerzy" przejął "Zośka".

W nocy z 5/6 II 1943 r. na Pelcowiźnie, zespół harcerzy z Hufca PR brał udział w opróżnianiu z amunicji stojących na bocznicy kolejowej wagonów. Bahnschutze usiłujący interweniować zostali ostrzelani. W wyniku krótkiej wymiany ognia, przy torach kolejowych zastrzelono Bahnschutza (NN), znanego na tym terenie pod przezwiskiem "Czerwony Olek".

 

AKCJA POD ARSENAŁEM - "TRZASKAĆ"

 

Następne wystąpienie Warszawskich GS-ów odbiło się głośnym echem w całej okupowanej Polsce. Było to uderzenie w niemiecką "budę" więzienną u zbiegu Długiej, Bielańskiej i Nalewek, które do historii przeszło pod nazwą "Akcja pod Arsenałem". Celem akcji było odbicie z rąk niemieckich "Rudego" - hufcowego PD, aresztowanego przez Gestapo w nocy 22/23 III 1943. Duszą i motorem całego skomplikowanego przedsięwzięcia był przyjaciel "Rudego" - "Zośka". Pierwsze "wystawienie" akcji (kryptonim "Meksyk I") miało miejsce już w dniu aresztowania "Rudego"

czyli 23 III 1943 r.  po południu. Niestety w Warszawie nie było wówczas mjr "Lipińskiego", a jego zastępca, szef sztabu Oddziałów Dyspozycyjnych Kedywu KG, kpt. "Mietek", nie uważał się za kompetentnego by wydać rozkaz przeprowadzenia akcji. Kontakt z "Dyrektorem" nawiązał "Orsza" dopiero po dwóch dniach - pół godziny przed akcją. Nie było już czasu na naradę, przekonywanie o celowości uderzenia na więzienną budę. Major, na pytanie "Orszy" o decyzję, odparł jednym słowem: "Trzaskać!".

Ostatecznie odbicie - "Meksyk II" - nastąpiło 26 III 1943 r. o godz. 17:30. Akcją dowodził komendant Chorągwi Warszawskiej Szarych Szeregów "Orsza", grupę "Atak" prowadził "Zośka", sekcją "Ubezpieczenie" dowodził przyboczny "Orszy" - "Giewont". Łącznie w akcji wzięła udział rekordowa liczba 28 uczestników. Głównym zmartwieniem "Zośki" było zatrzymanie budy - stąd tak duży zespół grupy "Atak". Późniejsze akcje GS-y przeprowadzały już przy pomocy skromniejszych sił.

Po 15-minutowej wymianie ognia z gestapowcami konwojującymi więźniów, zdobyto budę policyjną [Renault nr. rej: Pol 72 076], uwolniono "Rudego", który jednak 30 III zmarł na skutek zupełnego wyniszczenia organizmu podczas bestialskiego śledztwa. Uwolniono także 21 więźniów, w tym, zupełnym zbiegiem okoliczności innego członka Szarych Szeregów - hufcowego PR - "Heńka" Ostrowskiego. Straty po stronie polskiej: zmarli w wyniku ran postrzałowych - "Buzdygan" i "Alek", oraz zatrzymany w czasie akcji "Hubert" - Hubert Lenk, rozstrzelany 7 V 1943 w ruinach getta. Od przypadkowej kuli zginęła jedna z transportowanych więźniarek... Ironia losu sprawiła, że była nią Helena Siemieńska, ciotka "Zośki", który dowodził "Atakiem". Straty niemieckie to 4 zabitych i kilku rannych.

Następstwem "Akcji pod Arsenałem" były kolejne uderzenia OS "Jerzy":

6 V 1943 r. zespół pod dowództwem "Maćka" przeprowadził akcję SCHULTZ - był to zamach na funkcjonariusza Gestapo SS-Oberscharführära Herberta Schultza, który w pokoju 228 przy al. Szucha przesłuchiwał "Rudego". Planowano obezwładnienie gestapowca i przewiezienie go do Lasów Kabackich w celu wydobycia z niego informacji na temat wiedzy Gestapo o Szarych Szeregach, Schultz właśnie tym pionem polskiej konspiracji się zajmował. Jednak ten plan się nie powiódł; zaatakowany przez "Maćka", Schultz  rzucił się do ucieczki w kierunku swojego domu. Padł dopiero po dziewiątym trafieniu przed swoją bramą  przy ul. Mokotowskiej 1/3.

22 V 1943 pociski dosięgły kolejnego oprawcę "Rudego" - również funkcjonariusza z pokoju 228. SS-Rottenführer Ewald Lange cieszył się życiem dwa tygodnie dłużej niż Schultz: padł na rogu pl. Trzech Krzyży i Wiejskiej zastrzelony przez "Dzika" - Jerzego Zapadko. Akcja odbyła się bez strat własnych.

18 VII 1943 r. na stacji w Józefowie pod Otwockiem żołnierze oddziału "Osjan" Kedywu KG zastrzelili Ernsta Sommera - Volksdeutscha. SOMMER doprowadził do zatrzymania w czasie akcji pod Arsenałem "Huberta". To było ostatnie wystąpienie związane z uderzeniem na Długiej.

Smutną, ale nieuniknioną konsekwencją akcji pod Arsenałem, było powołanie w warszawskich GS "komórki pogrzebowej", która odtąd zajmować się miała całą organizacją pogrzebów harcerzy poległych w kolejnych akcjach. Na szefa tej komórki "Orsza" wyznaczył Tadeusza "Oracza" Mirowskiego, który nawiązał kontakty z prosektorium Zakładu Medycyny Sądowej przy ul. Oczki, pracownikami warszawskich cmentarzy i lekarzami mogącymi wystawiać fałszywe akty zgonu. "Oracz" załatwił wszystkie sprawy związane z pochówkiem "Rudego". Okrutny, wojenny los sprawił, że następnym pogrzebem był właśnie pogrzeb "Oracza"...

Tuż przed świętami wielkanocnymi Niemcy aresztowali "Tytusa" Trzcińskiego. "Zośka" uzyskał zgodę zwierzchników z dowództwa "Kedywu" na zorganizowanie akcji "Meksyk II", której celem miało być odbicie kolegi z rąk Gestapo. Jednak wywiad AK doniósł, że gestapowcy nie przewożą "Tytusa" więźniarką na przesłuchania.

Wkrótce "Tytus" trafił do obozu koncentracyjnego i akcję odwołano.

6 V 1943 r. - w dniu likwidacji SS-Oberscharführera Herberta Schultza, ekipa poznańskiego Gestapo aresztowała Naczelnika Szarych Szeregów "Nowaka" - Floriana Marciniaka. Było to powiązane z wielką "wsypą" w chorągwi poznańskiej. "Zośka" i "Orsza" postanowili odbić "Nowaka" z rąk niemieckich działając według nowych schematów i doświadczeń zdobytych pod Arsenałem. Przystąpiono do organizowania odbicia, które wyznaczono na 8 V 1943 r.

8 V 1943 r.na ul. Koszykowej pomiędzy Mokotowską a Marszałkowską zespół pod dowództwem "Zośki" wystawił akcję "Meksyk IV". Niestety, akcję po długim oczekiwaniu zdjęto; samochód wiozący Marciniaka nie pojawił się na obstawionym odcinku ulicy.

10 V 1943 r. ten sam zespół przystąpił do wykonania akcji "Chicago". Cel był ten sam, zmieniono jedynie taktykę; zrezygnowano z biernego wyczekiwania na samochód wożący Marciniaka - tym razem po mieście krążyły patrole rozpoznawcze z BS-ów, które miały telefonicznie powiadomić zespoły bojowe czekające w lokalach w pełnym pogotowiu. Niestety i ta akcja nie doszła do skutku. Wkrótce wywiad doniósł, że Naczelnika Szarych Szeregów Niemcy wywieźli do osławionej katowni Gestapo w poznańskim Forcie VII. Lecz "Zośka" i jego towarzysze nadal nie rezygnowali z wyrwania Floriana z rąk niemieckich. Opracowywali koncepcję szalonej akcji odbicia Naczelnika z Fortu VII. Do realizacji "Białej  Róży" - bo tak chłopcy nazwali przyszłą akcję - nie doszło. Wkrótce wywiad AK ustalił, że Florian Marciniak został wywieziony do KL Gross-Rosen i tam 20 II 1944 r. uśmiercono go zastrzykiem fenolu w serce.

W nocy z 19/20 V 1943 r. na stacji Celestynów żołnierze z OS "Jerzy" i OS "SĘK" dowodzeni przez "Zośkę" uderzyli na więźniarkę kolejową przewożącą więźniów na trasie Lublin - Warszawa - Kraków. Po opanowaniu więźniarki, przerwaniu łączności i zlikwidowaniu konwoju, uwolniono 49 więźniów. W akcji zginęło dwóch żołnierzy z OS "Sęk".

27 V 1943 r. OS "Jerzy" pod dowództwem kpt. "Pługa" wziął udział w akcji "Sól", której celem było pozyskanie chloranu potasu potrzebnego do produkcji materiałów wybuchowych. Grupa dowodzona przez "Maćka" bez problemów opanowała jeden z niemieckich magazynów położony na Targówku.

2 VI 1943 r. w trakcie przygotowań do akcji Czarnocin zespół z OS "Jerzy" w składzie: "Henryk" - kierowca, "Jurek TK" i "Oracz" przeprowadzali samochód do bazy na Bielanach. Po drodze natknęli się na tzw. "Streifę" - czyli drogowy posterunek żandarmerii. Samochód nie posiadał jeszcze "lewych" dokumentów i członkowie grupy postanowili uciec Niemcom. Pościg dogonił ich na wąskich uliczkach Bielan. Tu bojowcy opuścili auto i rzucili się do ucieczki. Udało się to tylko "Jurkowi TK". Schwytanego "Henryka" Niemcy zastrzelili na miejscu. "Oracz" podjął nierówną walkę z żandarmerią. Nie miał szans. Zginął po długiej, beznadziejnej obronie...

6 VI 1943 r. dowodzony przez "Zośkę" pododdział z OS "Jerzy" wysadził w powietrze most kolejowy na rzece Wolborce pod stacją Czarnocin. W czasie odwrotu doszło do wypadku samochodowego, w którym został ciężko ranny kierowca "Rysiek" (zmarł po przewiezieniu do szpitala). Grupa powracająca do Warszawy piechotą starła się z żandarmerią niemiecką. W dramatycznej walce pod Wolą Pękoszewską zginęli: "Felek" i "Gruby".

 

26 VI 1943 r. zespół pod dowództwem "Jeremiego" wysadził w powietrze pociąg pospieszny pod Gołębiem na linii Warszawa-Lublin. Oddział wycofał się nie ponosząc strat.

30 VI 1943 r. zespół dowodzony przez "Dzika" ("Mirskiego"), wysadził na linii Warszawa-Pilawa pod Śródborowem, pociąg pospieszny Wehrmachtu (nr 424). Przerwa w ruchu trwała 4 godziny.

12 VIII 1943 r. grupa harcerzy dowodzona przez "Maćka" wzięła udział w osłonie słynnej akcji "Góral" przeprowadzonej przez oddział por. "Poli" (OS "POLI"). W skład sekcji "Maćka" weszli: "Cielak", "Markiz", "Kuba", "Xiążę", "Lord", "Witek", "Sztajer" i jako kierowca "Miki-Sem". W wyniku akcji zdobyto 106 milionów złotych, zabito 6 Niemców i 6 raniono. Zginęło także 3 polskich pracowników Banku Emisyjnego.

20 VIII 1943 r. zespół dowodzony przez "Andrzeja Morro" wziął udział w akcji "Taśma", w ramach której zaatakowano 13 niemieckich posterunków straży granicznej. Żołnierzom GS-ów wyznaczono atak na posterunek we wsi Sieczychy koło Wyszkowa nad Bugiem. W akcji zakończonej zdobyciem posterunku zginął tylko jeden członek grupy atakującej - tym poległym był pełniący funkcję obserwatora akcji "Zośka"...

Śmierć "Zośki" zamknęła jeden i otworzyła drugi rozdział historii warszawskich Grup Szturmowych Szarych Szeregów. 10 dni po walce w Sieczychach, 1 IX 1943 r.na miejsce dotychczasowego OS "Jerzy", do życia powołany został batalion, któremu na cześć poległego dowódcy Grup Szturmowych Tadeusza Zawadzkiego, nadano nazwę "baon SS Zośka"" (czyli batalion Szarych Szeregów "Zośka").

 

We wrześniu 1943 r. struktura baonu ZOŚKA przedstawiała się następująco:

 

d-ca por. Jerzy

 

  1. kompania FELEK, d-ca pchor. Maciek

 

  1. kompania RUDY, d-ca pchor. Giewont

 

  1. kompania wydzielona "Agat 30", d-ca st. strz. pchor. Jeremi

 

sanitariat - pchor. phm. Brom

 

Już od lipca trwało przekształcanie oddziału "Jeremiego" w samodzielny oddział przeznaczony do walki z Gestapo. 5 czerwca 1943 r. w kościele św. Aleksandra na pl. Trzech Krzyży, podczas uroczystości ślubnych, Gestapo aresztowało kilkudziesięciu członków oddziału "Kosa 30" wykonującego uderzenia w hitlerowski aparat policyjny. Kompania wydzielona "Agat" (Anty-Gestapo) pod wojskową komendą kpt. "Pługa" i harcerską "Jeremiego", miała wypełnić lukę powstałą w Oddziałach Dyspozycyjnych Kedywu KG AK po rozbiciu "Kosy". W preliminarzu budżetowym Kedywu KG na IV kwartał 1943 datowanym 29 IX 1943 r.. "Agat" jest już wymieniany jako samodzielny oddział dyspozycyjny wchodzący w skład Kedywu KG AK od 1 VIII 1943 r..

We wrześniu 1943 r. zmieniony został numer kierunkowy w łączności wewnętrznej KG AK oznaczający Kedyw KG AK. Określającą go do tej pory "30" zastąpiono numerem "90". Jednocześnie zmieniono kryptonim "Motor 30" na "Sztuka 90" (Szturmowa Kadra).

W nocy z 22/23 IX 1943 r. liczne patrole z "Zośki" oddziału OSJAN oraz z innych Oddziałów Dyspozycyjnych Kedywu KG i Okręgu przeprowadziły akcję "Wianuszek". Było to polowanie na niemieckie samochody na wszystkich arteriach wylotowych z miasta. Akcja miała być odwetem za wydany niedawno zakaz prowadzenia samochodów osobowych przez Polaków. Ponadto chciano wypróbować nowy typ produkowanych konspiracyjnie granatów "Filipinka". Efekt akcji był jednak znikomy; po padającym przez cały dzień i noc deszczu nawilgłe granaty często nie wybuchały... Według zachowanych niemieckich raportów zniszczono dwa samochody należące do Wehrmachtu i zabito jednego żołnierza.

26/27 IX "Zośka" i "Agat" biorą udział w akcji Wilanów, której celem było niedopuszczenie niemieckich posiłków na teren równolegle trwającej akcji represyjno-odwetowej  wykonywanej przez Oddział Specjalny Jan (Osjan), dowódca por. sap. "Jan" (Jan Kajus Andrzejewski - późniejszy dowódca ("Brody - 53"). Zasadniczym celem akcji represyjnej było uderzenie na osadę kolonistów niemieckich, którzy w kwietniu 1943 r. przyczynili się do aresztowania w Kępie Zawadowskiej 10 żołnierzy pułku AK Garłuch, wszystkich aresztowanych Niemcy wywieźli do obozów koncentracyjnych. W maju 1943 r. ci sami koloniści zastrzelili jednego i doprowadzili do rozstrzelania trzech innych żołnierzy kompanii O1 z pułku AK "Baszta|", odbywających szkolenie strzeleckie w pobliskich lasach.

Cała operacja specjalna Wilanów złożona była z kilku równocześnie wykonywanych uderzeń.

 

Zaatakowano:

 

1 - domy kolonistów niemieckich we wsi Latoszki i Kępa Latoszkowa - wykonanie "Osjan"

 

2 - posterunki żandarmerii i policji granatowej w Wilanowie - wykonanie "Zośka"

 

3 - stały posterunek na szosie powsińskiej - wykonanie "Zośka"

 

4 - koszary Luftwaffe w Pałacu Wilanowskim - wykonanie "Zośka"

 

W ubezpieczeniu z kierunku Szosy Królewskiej i od strony ul. Powsińskiej wzięli udział żołnierze kompanii "Agat". Pierwsza część zadania wykonanego przez Osjan przebiegła bez większych komplikacji: spalono 4 chałupy kolonistów, rozstrzelano 12 osób współpracujących z miejscową żandarmerią, w tym przywódcę wioskowej NSDAP Fryderyka Borauna. Zadanie zlecone "Zośce" okazało się bardzo trudne i przerodziło się w nocną bitwę. Posterunku żandarmerii nie udało się zaskoczyć, a jego załoga broniła się twardo. Po stronie polskiej padło pięciu zabitych (2 na placu boju, 3 zmarło z ran), 7 "zośkowców" było rannych. Na pomoc żandarmom przybył patrol lotników niemieckich, z którymi stoczono potyczkę w Parku Wilanowskim. W Wilanowie i na drodze powsińskiej poległo 2 Niemców [(lotnik i policjant), kilku - w tym polski policjant granatowy - zostało rannych. Po zwinięciu akcji "zośkowcy" odskoczyli ku Wiśle, którą przepłynęli na przygotowanych łodziach-piaskarkach. Ta trasa ewakuacji okazała się doskonałym wybiegiem; Niemcy słusznie uważając, że zaatakował ich warszawski oddział, natychmiast ruszyli w pogoń szosą wilanowską w stronę Warszawy. Oczywiście nikogo nie dogonili...

8 X 1943 r. dowodzona przez "Morro" grupa żołnierzy z 2 kompanii Zośki, na ul. Noakowskiego zdobyła transport 250 lornetek polowych firmy "Kolberg".

23/24 X 1943 oddział z 2. kompanii baonu Zośka, dowodzony przez "Kubę" zaatakował pospieszny pociąg urlopowy w pobliżu Ściborowa. Wykolejono dwa parowozy i kilka wagonów. Ostrzelano pociąg i wycofano się bez strat.

22 XI 1943 r. grupa bojowa z 1. kompanii Zośki wysadziła w powietrze pociąg pospieszny relacji Warszawa-Berlin (nr 124) na linii Warszawa-Kutno, między Bożą Wolą a Szymanowem. Podczas ataku, którym dowodził pchor. "Włodek", wykolejono parowóz i 6 wagonów. Pociąg został ostrzelany z dwóch rkm-ów i pięciu pm-ów, następnie obrzucony granatami. W wyniku akcji (wg. Biuletynu Informacyjnego) zginęło i zostało rannych ok. 100 żołnierzy niemieckich.

W grudniu 1943 r. nastąpiła zmiana na stanowisku dowódcy 2. kompanii "Rudy", którą po "Giewoncie" objął "Andrzej Morro".

 

W styczniu 1944 r. nastąpiła kolejna zmiana numeru kierunkowego Kedywu KG. Oddział "Sztuka 90" zmienia kryptonim na "Deska 81" (Dywersja i Sabotaż Kolejowy). Kompania wydzielona "Agat" otrzymała kryptonim "Pegaz 81". Zmiany te spowodowała "wpadka" poczty dla Kedywu KG AK. Po każdej "wpadce" wszystkie pozostałe komórki Kedywu również zmieniały kryptonimy, a żołnierze i dowódcy obierali nowe pseudonimy.

W styczniu  1944 r. nieznany pododdział z OS "Jerzy" zlikwidował konfidenta Gestapo Bujanowskiego. Szczegóły tej akcji nie są znane, zachowało się jedynie sprawozdanie "Deski" za styczeń 1944 roku.

 

8 I 1944 r. Zośka oraz inne oddziały "Deski": kompania "Sawicz", (dawny "Osjan"), dowodzona obecnie przez "Sawicza" - Juliana Barkasa i kompania "Poli" - Romana Kiźnego, biorą udział w akcji "Polowanie". Wieczorem, na szosie lubelskiej pod Wawrem ostrzelano kolumnę 5-ciu  samochodów wiozących hitlerowskich dygnitarzy - w tym gubernatora Fischera i szefostwo warszawskiego Gestapo - powracających z polowania. Dwuosobowe sekcje rozstawione na przestrzeni około 200 metrów mimo wystrzelenia kilkuset pocisków nie zdołały zatrzymać rozpędzonych wozów. Akcja "Polowanie" nie udała się - choć 9-ciu Niemców zostało w niej poważnie ranionych, m.in. komendant Schupo Krieger, któremu musiano amputować nogę. (Według innych źródeł komendantem Schupo w Warszawie był wówczas Oberstleutnant der Schutzpolizei Rudolf Haring, Krieger figuruje w kilku meldunkach cytowanych przez Tomasza  Strzembosza].

1 II 1944 r. szefem Kedywu KG AK na miejsce "Nila" mianowany zostaje ppłk. "Radosław".

 

18 II 1944 r. na rogu al. Niepodległości i Rakowieckiej patrol Schupo aresztował ppor. "Maćka"  Macieja Bittnera, dowódcę 1. kompanii "Felek" baonu "Zoska". Starania rodziny i przyjaciół, by wyrwać go z rąk niemieckich, przerwała wiadomość o jego rozstrzelaniu 28 II w ruinach getta. Na jego cześć 1. kompanię rozkazem d-cy baonu z 6 VI 1944 r. nazwano jego pseudonimem.

3/4 IV 1944 r. na odcinku Legionowo-Choszczówka, siedmioosobowa grupa z "Zośki" pod dowództwem pchor. "Tadeusza", założyła ładunki wybuchowe pod torami. Niestety odpalił jedynie zapalnik - miny nie eksplodowały.

5/6 IV 1944 r. dwie sekcje bojowe z "Zośki" w ramach zleconej przez KG AK akcji "Jula" wykonały uderzenia na niemieckie linie kolejowe.

 

- wysadzono most kolejowy na Wisłoku pod stacją Tryńcza, powodując przerwę w ruchu trwającą 48 godzin. Wykonanie: "Florian" + 1 drużyna plutonu "Sad" z 2 kompanii,

 

- wysadzono przepust kolejowy na wschód od stacji Rogoźno na linii Przemyśl-Przeworsk, powodując wykolejenie 2 pociągów towarowych i 2 pociągów ratowniczych oraz przerwę w ruchu ok. 38 godzin. Wykonanie: "Anoda" + III pluton 1 kompanii,

 

26 IV 1944 r. grupa z 1. kompanii Zośki pod dowództwem  "Skalskiego" wzięła udział w akcji Sonderwagen. Celem akcji było wystrzelanie grupy uzbrojonych niemieckich kontrolerów tramwajowych poruszających się po stolicy specjalnymi wozami oznaczonymi napisem "Sonderwagen". Atak nastąpił o 15:30 na pl. Starynkiewicza. Padło kilku zabitych niemieckich kontrolerów i czterech rannych harcerzy. Dokładne dane dotyczące strat niemieckich nie są znane. Po akcji wozy "Sonderwagen" znikły z warszawskich ulic.

27/28 IV 1944 r. żołnierze z plutonu Alek, 2. kompanii Rudy pomiędzy stacjami Urle i Szewnicą wysadzili tory pod jadącym pociągiem urlopowym (SF-77).

Akcją "Tłuszcz - Urle" dowodził "Kołczan", wg źródeł niemieckich straty wyniosły 36 zabitych i 32 rannych.

 

W maju 1944 r. następuje ostatnia zmiana numeru kierunkowego Kedywu KG AK. "81" zamieniono na "53", dotychczasowy PEGAZ 81 powiększa się do stanu batalionu i otrzymuje nazwę, pod którą przejdzie do historii: PARASOL.

 

Deska 81 zmienia kryptonim na Broda 53 [Brygada Dywersyjna].

 

11 V 1944 kilkuosobowy patrol z 2. kompanii Rudy dowodzony przez pchor. "Morro" na pl. Unii Lubelskiej przejął rikszę wyładowaną lornetkami polowymi.

 

23 V 1944 sekcja "Strzegonia" z II plutonu 1. kompanii FELEK o godz. 8:10 wykonała wyrok śmierci na trzech konfidentach Gestapo. Zlikwidowano Pyrka - dozorcę domu przy Siennej 41, jego żonę i elektromontera Szunowskiego. Wyżej wymienieni, 26 IV 1944 obserwowali wycofywanie się ruinami ul. Siennej uczestników akcji Sonderwagen i powiadomili o tym Gestapo. Na szczęście oddział zdołał zniknąć przed pojawieniem się policji.

 

Na początku czerwca 1944 baon "Zośka" przechodzi kolejną reorganizację.

 

8 VI 1944 schemat organizacyjny przedstawiał się następująco:

 

d-ca: por. "Jerzy" - Ryszard Białous

 

szef bezpieczeństwa: plut. pchor. "Drogosław" - Jan Więckowski

 

oficer wyszkoleniowy: ppor. "Brzechwa" - Roman Grzybowski

 

  1. kompania Maciek [dawna Felek], d-ca: ppor. "Włodek" - Andrzej Malinowski

 

  1. kompania Rudy, d-ca: plut. pchor. "Morro" - Andrzej Romocki.

 

W tym czasie trwało szkolenie i organizowanie 3. kompanii, której dowodzenie powierzono "Giewontowi". Ostatecznie kompanię tę sformowano już podczas Powstania - 2 VIII 1944 r.

 

6 VI 1944 r. patrol z I plutonu 1. kompanii "Maciek" zarekwirował u rusznikarza na ul. Hożej gwintownicę potrzebną do wyrobu luf do "Stenów" i "Błyskawic".

 

14 i 19 VI 1944 r. baon "Zośka" w ramach akcji "Pol" wystawił patrole samochodowe poszukujące w wybranych sektorach Śródmieścia, niemieckich samochodów policyjnych oznaczonych nemerami "Ost 47..." Po tygodniu, wobec braku efektów akcję odwołano.

 

29 VI 1944 r. grupa harcerzy z Zośki pod dowództwem sierż. pchor. "Tadeusza" uwolniła 15 więźniów Pawiaka przebywających w szpitalu Jana Bożego. Jan Boży  był ostatnią większą akcją Zośki, przygotowującej się do wystąpienia w ramach operacji "Burza".

 

W okresie czerwiec-lipiec 1944 r., w lasach Puszczy Białej pod Wyszkowem, dowództwo baonu "Zośka" zorganizowało "Bazę Leśną", w której przeprowadzono szkolenia plutonów i kompanii przygotowujące żołnierzy do jawnego wystąpienia. Szkolenie leśne nazwano PAR I [22.V-17.VI] i PAR II [29.VI-25.VII.1944].

 

 Przez cały okres służby w oddziałach dyspozycyjnych Kedywu,"Zośka" powiększała swoje szeregi. Cała kadra baonu - od dowódców kompanii po dowódców drużyn ukończyła tajną podchorążówkę - "Agrykolę".

Straty bezpowrotne poniesione przez OS Jerzy (20 ludzi) i baon "Zośka" (32 ludzi0 w okresie okupacji wyniosły 52 poległych.

 

SZLAK BOJOWY ZGRUPOWANIA "RADOSŁAW"

 

1.VIII.1944 R. "Zośka" przystępując do realizacji "Burzy" była batalionem liczącym 348 przeszkolonych i zaprawionych w bojach żołnierzy. Na koncentrację dotarło 271 ludzi, do których już w czasie trwania walk dołączyło dalszych 249. W czasie  Powstania Warszawskiego w szeregach "Zośki" walczyło łącznie ok. 520 żołnierzy.

W składzie zgrupowania Kedywu KG AK "Radosław", baon "Zośka" przeszedł imponujący szlak bojowy. Biorąc udział w najcięższych walkach na Woli, Starówce i Górnym Czerniakowie batalion stracił 360 poległych [69,2%]. Ze stanu początkowego (271) poległo 179 żołnierzy (66%). Zginęli wszyscy dowódcy trzech kompanii, prawie wszyscy dowódcy plutonów i drużyn.

Za walki w Powstaniu Warszawskim Wódz Naczelny odznaczył baon "Zośka" Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari (V kl.).

 

ODZNACZENI

 

por./kpt. "Jerzy" Ryszard Białous, 1-31.08 d-ca baonu, od 3.09 d-ca "Brody  53",

 

kpt. hm. "Piotr Pomian" Eugeniusz Stasiecki, z-ca d-cy, † 16.08.1944

 

por. "Szczerba" Jerzy Berowski, poczet d-cy, † 11.08.1944

 

por. "Jurek TK" Jerzy Pepłowski, adiutant, † 16.09.1944

 

por. "Xen" Bolesław Stańczyk, od 3.09.1944 adiutant d-cy baonu, z-ca dowódcy "Brody 53"

por. "Brzechwa" Roman Grzybowski, kwatermistrz baonu

 

  1. "Ojciec Paweł" Józef Warszawski, kapelan

 

  1. kompania "MACIEK"

 

dowódca - por. phm. "Blondyn" Andrzej Łukoski, † 18.08.1944

 

ppor. "Kmita" Henryk Kozłowski, p.o. d-cy komp. ranny 22.08.1944

 

ppor. "Skalski" Tadeusz Schiffers, p.o. d-cy komp. † 16.09.1944

 

I pluton "WŁODEK" por. "Tyka" Jerzy Golnik, † 9.08.1944

 

II pluton - ppor. "Skalski" Tadeusz Schiffers, † 16.09.1944

 

ppor. "Poraj" Stefan Kowalewski, p.o. d-cy plut. † 31.08.1944

 

III pluton - ppor. "Zagłoba" Andrzej Sowiński, c. ranny 8.08.1944

 

sierż. pchor. "Borsuk" Wiesław Brauliński p.o. d-cy, † 8.08.1944

 

plut. pchor. "Marian" Marian Bielicki, † 15.08.1944

IV pluton - ppor. phm. "Kindżał" Leszek Kidziński, † 22.09.1944

 

  1. kompania "RUDY"

 

dowódca - plut. pchor. ppor. por. kpt. "Morro" Andrzej Romocki, † 15.09.1944

 

por. "Florian" Jerzy Jagiełło, z-ca d-cy, † 14.08.1944

 

plut. pchor., ppor. "Drogowskaz" Jan Więckowski;

I pluton "SAD" - por. phm. "Jerzyk" Jerzy Weil, ranny, zmarł 22.09.1944

 

ppor. "Sielakowa" Jacek Majewski, p.o. d-cy,† 31.08.1944

II pluton "ALEK" - ppor. phm "Kołczan" Eugeniusz Koecher, † 8.08.1944

 

ppor. phm. "Maryśka" Jan Jaworowski, zmarł 10.09.1944

 

ppor. phm. "Mały Jędrek" Andrzej Makólski, † 28.08.1944

 

  1. sierż. "Kolka" Czesław Nantel, † 31.08.1944

 

por. phm. "Xiąże" Andrzej Samsonowicz, † 15.09.1944

 

ppor. phm. "Lolek" Leonard Pecyna, † 18.09.1944

III pluton "FELEK" - por. phm. "Kuba" Konrad Okolski, † 11.08.1944

 

por. phm. "Słoń" Jerzy Gawin † 23.09.1944

 

  1. kompania

 

dowódca - por. hm. "Giewont" Władysław Cieplak, † 30.08.1944

 

ppor. phm. "Czarny Jaś" Jan Wuttke, z-ca, † 19.09.1944

 

ppor. hm. "Tadeusz" Jan Kubacki, z-ca, † 19.08.1944

 

I pluton - ppor. hm. "Howerla" Stanisław Kozicki, † 22.08.1944

 

II pluton - ppor. "Michał" Michał Glinka

 

pluton żeński "Oleńka" - sanit. "Zosia Duża" Zofia Krassowska, † 6.08.1944

 

pluton pancerny "Wacek" - por. kpt. "Wacek" hm. Wacław Micuta

pluton "Kolegium A" - ppor. "Śnica" Bolesław Górecki.

 

Łącznie w "Zośce" w okresie okupacji i Powstania Warszawskiego służyło ok. 770 żołnierzy.

 

Późniejsze losy "zośkowców" właściwie nie różnią się od losów reszty ich pokolenia. Ci, którzy przeżyli Powstanie Warszawskie - ok. 160 ludzi, w większości ciężko rannych - po powrocie z niewoli niemieckiej, w latach 1945-1956 zapełnili komunistyczne więzienia. Niektórzy przypłacili to życiem...

Część nie wróciła do Polski, decydując się na pozostanie na Zachodzie...

 

Za cenne informacje oraz pomoc w tworzeniu strony, szczególnie gorące podziękowania przesyłam:

 

byłym żołnierzom batalionu AK "Zośka"

 

oraz

 

- Jackowi Bartnickiemu

 

- Michałowi Szuniewiczowi.

 

Batalion "Zośka" - bibliografia

 

Anna Borkiewicz-Celińska ("Hanka Skrzynkowa") - Batalion "Zośka"

 

Jerzy Białous ("Jerzy") - Walka w pożodze

 

Stanisław Broniewski ("Orsza") - Akcja pod Arsenałem.

 

Stanisław Broniewski ("Orsza") - Całym życiem. Szare Szeregi w relacji naczelnika.

 

Bogdan Juliusz Deczkowski ("Laudański") - Wspomnienia żołnierza batalionu AK "Zośka"

 

Bogdan Juliusz Deczkowski ("Laudański") - "Wróbel" z "Kamieni na szaniec"

 

Aleksander Kamiński ("Kamyk") - Kamienie na szaniec

 

Aleksander Kamiński ("Kamyk") - Zośka i Parasol

 

Aleksander Kamiński ("Kamyk") - Powojenne losy byłych żołnierzy batalionu "Zośka"

 

Stanisław Krupa ("Nita") - X pawilon. Wspomnienia AK-owca ze śledztwa na Rakowieckiej

 

Andrzej Wolski ("Jur") - Akcja Celestynów

 

Andrzej Wolski ("Jur") - Drzwi bez klamki

 

Andrzej Wolski ("Jur"] - Powolne konanie

 

Barbara Wachowicz - To "Zośki" wiara - gawęda o Harcerskim Batalionie AK "Zośka", cz. 1 i 2

 

Barbara Wachowicz - Rudy, Alek, Zośka - gawęda o bohaterach "Kamieni na szaniec"

 

Włodzimierz Trojan - Ci, którzy przeżyli... Biografie żołnierzy batalionu "Zośka"

 

Anna Wyganowska-Eriksson - Pluton pancerny w Powstaniu Warszawskim

 

Tomasz Strzembosz - Oddziały szturmowe konspiracyjnej Warszawy 1939-1944

 

Tomasz Strzembosz - Akcje zbrojne podziemnej Warszawy 1939-1944

 

Pamiętniki żołnierzy baonu "Zośka"

Źródła:

 

http://www.info-pc.home.pl/whatfor/baza/baon_zoska.htm