foto1
Kraków - Sukiennice
foto1
Lwów - Wzgórza Wuleckie
foto1
Kraków - widok Wawelu od strony Wisły
foto1
Lwów - widok z Kopca Unii Lubelskiej
foto1
Lwów - panorama
Aleksander Szumański, rocznik 1931. Urodzony we Lwowie. Ojciec docent medycyny zamordowany przez hitlerowców w akcji Nachtigall we Lwowie, matka filolog polski. Debiut wierszem w 1941 roku w Radiu Lwów. Ukończony Wydział Budownictwa Lądowego Politechniki Krakowskiej. Dyplom mgr inż. budownictwa lądowego. Dziennikarz, publicysta światowej prasy polonijnej, zatrudniony w chicagowskim "Kurierze Codziennym". Czytaj więcej

Aleksander Szumanski

Lwowianin czasowo mieszkający w Krakowie

ANDRZEJ łUKAWSKI

 

ANDRZEJ ŁUKAWSKI WYDAWCA "KRESOWEGO SERWISU INFORMACYJNEGO", ORGANIZATOR "MARSZU WOŁYŃSKIEGO" W WARSZAWIE OSADZONY ZA "BANDERYZM"  W ARESZCIE W WARSZAWIE.

"Głos" Toronto mr 47 ; listopad - grudzień 2023 - red. nacz.Wiesław Magiera.

21 listopada 2023 roku Andrzej Łukawski, organizator “marszu wołyńskiego” w Warszawie został zatrzymany przez policję i osadzony w areszcie w celu odbycia kary 7-mięsięcy pozbawienia wolności.

To efekt wniosku złożonego przez Związek Ukraińców w Polsce!

Na szczęście Polacy zbudzili sumienia redaktorów kilku portali
internetowych i sprawę opisano.

“Bandersyny”.



W 2021 roku Andrzej Łukawski został skazany na 7 miesięcy
pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Został skazany za wpisy internetowe, między innymi za stwierdzenie “znajdzie się kij na banderowski ryj” i termin “bandersysyny”.

Związek Ukraińców w Polsce (ZUwP)  i ostatecznie sąd, skazując
Pana Andrzeja, niejako uznali, że ostra krytyka wyznawców
zbrodniczej ideologii banderowskiej jest tożsama z poniżaniem
Ukraińców.

Krótko mówiąc, rozciągnięto parasol ochronny nad banderyzmem
i utożsamiono ogół Ukraińców z tą ideologią.

Poza karą więzienia w zawieszeniu sąd zobowiązał mężczyznę do zaniechania publikowania w Internecie wypowiedzi znieważających
i zawierających treści dyskryminujące z uwagi na przynależność
narodową i etniczną oraz przeczytania książki autorstwa Witolda Szabłowskiego pt.“Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia”.

To książka o Ukraińcach, którzy zdaniem autora publikacji, mieli pomagać Polakom w czasie Rzezi Wołyńskiej.

“Nachodźcy”

Po dwóch próbach ZUwP udało się odwiesić wyrok Andrzejowi
Łukawskiemu.

Swą decyzję sąd  oparł o wniosek ZUwP, który wskazał, że Andrzej Łukawski nadal “poniża” Ukraińców, ponieważ opublikował
wpis o “banderyzacji” oraz “nachodźcach”.

- Zwłaszcza użyty przez skazanego termin “nachodźca” zdaniem Sądu Okręgowego ma charakter iście pejoratywny, godzący w osoby
uciekające z Ukrainy w związku z trwającym na jej terytorium
konfliktem zbrojnym – czytamy w uzasadnieniu postanowienia
Sądu Okęgowego.

 Zdaniem sądu dodatkowym argumentem przemawiającym za
koniecznością odwieszenia wyroku było nieprzeczytanie przez
Andrzeja Łukawskiego książki o “dobrych Ukraińcach”. Sędzia
zlekceważyła fakt, iż Andrzej Łukawski leczy się onkologicznie
i jest w podeszłym wieku.

Wyrok został odwieszony.

“Bransoleta”.

Pod koniec października 2023 roku, po uprawomocnieniu się
postanowienia sądu o konieczności odbycia kary 7 miesięcy
pozbawienia wolności, Andrzej Łukawski złożył wniosek o odbycie
kary w trybie “dozoru elektronicznego”, mówiąc bardziej  kolokwialnym językiem wnioskował “bransoletę”.

– Odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego polega
na tym, że skazany ma obowiązek przebywać w mieszkaniu
ustalonym przez sąd jako miejsce wykonywania kary, a może je
opuszczać tylko w ściśle określonych godzinach ustalonych
w postanowieniu sądu, oraz w ściśle określonym celu np.
wykonywania pracy. Zachowanie skazanego jest nadzorowane
pośrednio przez kuratora sądowego, a bezpośrednio przy pomocy
specjalnych urządzeń elektronicznych.

W tym celu na rękę lub nogę osoby odbywającej
karę zakładany jest nadajnik (przypominający wyglądem zegarek
na pasku).

Andrzej Łukawski organizator “Marszu Wołyńskiego” trafił do więzienia!

Po interwencji posłów wyszedł.

Podajemy szczegóły.


Dodbywania kary "dozoru elektronicznego" postawione jest
specjalne urządzenie monitorujące, czyli odbiornik. Jeżeli odbiornik nie odbiera sygnału z nadajnika, to znaczy, że osoba odbywająca karę oddaliła się poza zasięg odbiornika, czyli opuściła mieszkanie – czytamy na stronie Sądu Rejonowego w Stalowej Woli.

Sąd ma obowiązek rozpatrzyć taki wniosek w ciągu 30 dni od
dnia złożenia.

Wystarczyło poczekać jeszcze z tydzień i sąd najprawdopodobniej zdążyłby rozpatrzyć ten pozytywnie, gdyż nie ma przeciwwskazań natury formalno-prawnej oraz – według mojej wiedzy - natury technicznej, aby taki dozór zastosować.

Nie poczekano.

Wniosek o ułaskawienie.

Jeszcze 21 listopada 2023 roku Andrzej Łukawski miał uczestniczył
w konferencji prasowej w budynku sejmowym na Wiejskiej.

Konferencję zorganizowali Konfederacji Korony Polski, m.in. Grzegorz Braun i prof. Andrzej Zapałowski. Andrzej Łukawski nie zdążył dotrzeć na spotkanie.

Zatrzymany przez policję został przewieziony do Aresztu Śledczego.
Prawdopodobnie za kilka dni zostanie odesłany do kryminału, gdzie będzie czekał na rozpatrzenie złożonego wcześniej wniosku o “bransoletę”.

Jednak na tym nie koniec. 22 listopada 2023 roku w sprawie
Andrzeja Łukawskiego z mównicy sejmowej przemówił Grzegorz
Braun, który poinformował, że wraz z innymi posłami składa
wniosek do Prezydenta RP o ułaskawienie działacza kresowego Andrzeja Łukawskiego.

Grzegorz Braun zaapelował do posłów, by ci podpisali się pod
wnioskiem.

Podpisali się m.in. Grzegorz Braun, Andrzej Zapałowski, Roman Fritz,
Włodzimierz Skalik, Witold Tumanowicz (pięcioro z Konfederacji),
Tadeusz Samborski (Polskie Stronnictwo Ludowe - Trzecia
Droga).

24 listopada w wyniku interwencji posłów Konfederacji więzienie opuścił Andrzej Łukawski - oskarżony o “mowę nienawiści” przez Związek Ukraińców w Polsce i skazany na 7 miesięcy więzienia