header2.jpg

PAN PREZYDENT GENERAŁ

 

Polska w swej historii posiadała

Prezydenta krzywostołu generała

Generalskie też czerwone nosił spodnie

I mordował  bo tak było mu wygodnie

 

Było jeszcze wielu tych czerwonych generałów

Co nosili epolety w odróżnieniu od pedałów

Hartowali więc swą armię z animuszem

Aby też żołnierze swą czerwoną mieli duszę

 

W kancelarii belwederskiej prezydenta

Zasiadają tych czerwonych generałów

Potomkowie dziś w cywilu post prosięta

I nie noszą w odróżnieniu od pedałów

Epolety byłych prosiąt generałów

 

W kancelarii belwederskiej prezydenta

Też zasiada pan profesor nadzwyczajny

Co wygłosił przemówienie rezydenta

Pan prezydent stal się przeto niewidzialny

 

Małpy z cyrku patriotyczni dziennikarze

Tak powiedział pan profesor nadzwyczajny

I pozostał do tej pory niewidzialny

Pan profesor  w swoim cyrku już zwyczajny

 

Gdy o wszystkim się dowiedział pan rezydent

To ustawy generalskie zawetował jak prezydent

A dlatego że on odtąd będzie generałem

Nie cywilem szeregowym z piedestałem.

 

USTAWA DEGRADACYJNA ZAWETOWANA PRZEZ PREZYDENTA

BLOG AKADEMICKIEGO NONKONFORMISTY - JÓZEFA WIECZORKA

 Proszę o ujawnienie sprzeciwu [o ile był] Mirosława Hermaszewskiego

 wobec bezprawnego włączenia go w skład WRON

https://blogjw.wordpress.com/2018/04/03/prosze-o-ujawnienie-sprzeciwu-o-ile-byl-miroslawa-hermaszewskiego-wobec-bezprawnego-wlaczenia-go-w-sklad-wrony/

 Proszę o ujawnienie sprzeciwu (o ile był) Mirosława Hermaszewskiego wobec bezprawnego włączenia go w skład WRON

 Prezydent Andrzej Duda zawetował tzw. ustawę degradacyjną

Weto Prezydenta do tzw. ustawy degradacyjnej http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,938,weto-prezydenta-do-tzw-ustawy-degradacyjnej.html] argumentując m.in.

 „Prezydent wyjaśnił m.in., że w skład Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego wchodzili nie tylko generałowie ale także podpułkownicy i pułkownicy – „ludzie wtedy jeszcze względnie młodzi”. – Jak przyznaje historyk z IPN dr Grzegorz Majchrzak, nie tylko pan gen. Mirosław Hermaszewski został wpisany najprawdopodobniej do Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego bez swojej zgody. De facto był to rozkaz, który mu wydano by w tej Radzie uczestniczyć – mówił Andrzej Duda ‚

Jeśli ppłk Mirosław Hermaszewski został wpisany do WRON bez jego zgody, to winien przeciwko takiemu łamaniu prawa wyrazić sprzeciw/ protestować ! Czy tak uczynił ?

 Powszechna wiedza o WRON jest taka https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojskowa_Rada_Ocalenia_Narodowego

 „W 2006 roku członkowie WRON zostali oskarżeni przez Główną Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN o popełnienie zbrodni komunistycznej, polegającej na kierowaniu zorganizowanym związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym. W dniu 12 stycznia 2012 roku warszawski Sąd Okręgowy zgodził się z aktem oskarżenia, że stan wojenny przygotowano i wprowadzono niezgodnie z ówczesną konstytucją, a dokonała tego „grupa przestępcza o charakterze zbrojnym”, złożona z ludzi na najwyższych stanowiskach. „

 Oczekuję zatem ujawnienia, udokumentowania postawy ppłk Mirosława Hermaszewskiego wobec bezprawnego włączenia go w skład WRON popełniającego zbrodnię komunistyczną, polegającą na kierowaniu zorganizowanym związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym.

 Mirosław Hermaszewski w 1983 został wybrany na wiceprzewodniczącego Zarządu Głównego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. https://pl.wikipedia.org/wiki/Miros%C5%82aw_Hermaszewski] a w 1988 otrzymał nominację generalską.

 Na stronie http://www.hermaszewski.com brak jakichkolwiek informacji w tej materii

 Nigdy nie byłem w podobnej sytuacji jak Mirosław Hermaszewski, ale żyłem w czasach wojny jaruzelsko - polskiej i reagowałem na bezprawne poczynania tej junty i realizatorów ich bezprawia na gruncie akademickim m. in. poprzez sprzeciw wobec wobec bezprawnego (samo) wybrania się towarzysza dyrektora ( prof. Andrzeja Ślączki) na przewodniczącego Rady polegający na rezygnacji z funkcji sekretarza i członka Rady Naukowej Instytutu Nauk Geologicznych UJ , a także poprzez organizację protestu przeciwko bezprawnemu wybieraniu „przedstawicieli” nauczycieli akademickich do Rady Wydziału BiNoZ UJ przez dziekana wydziału – prof. Halinę Krzanowską . W czasach jej kadencji realizowano polityczną Wielką Czystkę Akademicką, kiedy zostałem ‚nominowany’ przez anonimową (do dnia dzisiejszego), zorganizowaną grupę przestępczą do wygnania z uczelni ( zniszczenia mojego warsztatu pracy)z wilczym biletem obowiązującym także w III RP.

https://nfapat.wordpress.com/category/sprawa-jozefa-wieczorka/

 Pan Prezydent uzasadnia swoją decyzję wobec ustawy degradacyjnej „ …Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, bo to jest po prostu pozbawienie kogoś kompletnie możliwości obrony. Nie mogę jako Prezydent się z tym zgodzić – zaznaczył. „

Niestety, pomimo, że zostałem pozbawiony kompletnie możliwości obrony przed poczynaniami anonimowej ( do dnia dzisiejszego), zorganizowanej grupy przestępczej, żadnych wątpliwości wobec tego bezprawia ani prezydenci, ani inni decydenci, ani etatowi historycy – do tej pory nie przedstawili !

 BEZPRAWNYCH WYROKÓW DOTĄD NIE UCHYLONO

https://blogjw.wordpress.com/2018/03/25/kiedy-zostane-przeproszony-za-wypedzenie/ Pomimo, że podobno żyjemy w wolnej, niepodległej Polsce, w której nadal się broni członków WRON  i nie tylko) .

Jeśli PZPR umarła wcześniej, to Uniwersytet Jagielloński jest skompromitowany " Akta Prezydenta Johna F. Kennedy'ego na drodze do odtajnienia, a akta Józefa Wieczorka -nie.

                                              Józef Wieczorek

BLOG AKADEMICKIEGO NONKONFORMISTY

 

 

WASZE ULICE - NIE WSZYSTKIE

NASZE KAMIENICE - WSZYSTKIE

 

 

ŻYDZI ŻĄDAJĄ OD POLSKI ZWROTU ZAMKU KRÓLEWSKIEGO NA WAWELU, BILIONA ZŁOTYCH, KAMIENIC, FABRYK, ULIC, MOSTÓW, LASÓW, PÓL, NIERUCHOMOŚCI PRZEMYSŁOWYCH

ŻYDOWSKIE ZBRODNIE NA POLAKACH.

 

Światowe żydostwo występujące przeciwko Polsce wybrało Izrael jako państwo wiodące, kierujące współczesną zagładą Polski. Prym wiodą tu naziści (obcokrajowcy?), Stany Zjednoczone z antypolską ustawą senatu nr 447, Unia Europejska z antypolakami Timmermansem laureatem nagrody organu Michnika, Donaldem Tuskiem, Różą Thun, Michałem Boni TW "Znak", Julią Piterą, Barbarą Kudrycką, Danutą Huebner, Danutą Jazłowiecką. Francją, Niemcami, etc.

Oburzenie wywołała wypowiedź czołowego napastnika UE w bezustannym faulowaniu Polski  Huya Verhofstadta, nawiązująca do niedawnego Marszu Niepodległości w Warszawie. - Tysiące faszystów, neonazistów i zwolenników supremacji białej rasy przemaszerowało 300 km od Auschwitz - mówił belgijski polityk Verhofstadt.

Przyjęcie przez Stany Zjednoczone ustawy 447 (Justice for Uncompensated Survivors Today), może oznaczać nękanie Polski na rozmaitych płaszczyznach - powiedział PAP historyk prof. Marek Jan Chodakiewicz. Jego zdaniem, ustawa może mieć negatywny wpływ na stosunki polsko-amerykańskie.

 

ODDAĆ ŻYDOM WAWEL!!!

 

Światowy Kongres Żydów z siedzibą w N. Jorku – USA domaga się zwrotu Zamku Królewskiego Wawelu w Krakowie, twierdząc że zamek był budowany w całości za żydowskie pieniądze.

Żądania te popiera rząd Izraela i osobiście premier Banjamin Netanjahu. Temat ten będzie jednym z głównych tematów wspólnych obrad Knesetu I senatu USA.

Dotarliśmy do stanowiska Światowej Organizacji ds Restytucji Mienia Żydowskiego w sprawie tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej! Żydzi mieszkający poza Polską oczekują poprawek pozwalających im na skorzystanie z odszkodowań. Domagają się zwrotów w naturze lub rekompensat za utracone kamienice, a nawet lasy, pola czy nieruchomości przemysłowe. Ostatecznie może chodzić nawet o bilion złotych.

 

KATYŃ 1940 - ZBRODNIA NIEMIECKA?

 

Katyniem obciążano niemieckich zbrodniarzy na absurdalnym procesie pokazowym w Norymberdze, prowadzonym m.in. przez specjalistów od praworządności z ZSRS i USA. W tym samym też czasie bezpośredni zbrodniarze byli skazywani na śmieszne kary lub rozpoczynali pracę dla NKWD i Stasi, jak również dla „humanistycznych” Amerykanów i służb zachodnioniemieckich. Katyń nie był jedynym kłamstwem propagandowym z Norymbergi.

Pozew 11 amerykańskich żydowskich adwokatów przeciwko Polsce w sprawie restytucji mienia pożydowskiego w Polsce w rzekomej wartości ok. 65 miliardów dolarów amerykańskich można rozpatrywać na różnych płaszczyznach. – Adwokaci żydowscy ze Stanów Zjednoczonych obciążyli Polskę i Polaków oskarżeniami o współudział z Hitlerem w zbrodniach na Żydach, o kontynuowanie czystek etnicznych i rasowych po wojnie. Dla ogromnej części polskich czytelników to zniekształcenie historii może się wydać szokujące. Dla tych, którzy od lat zajmują się stosunkami polsko-żydowskimi, którzy badają problem antypolonizmu, którzy wiedzą, co na ten temat pisze się w różnych odłamach prasy zachodniej, nie było to zaskoczeniem.

 

 

 

 

 

PRZEMILCZANE FAKTY

 

„Gazeta Wyborcza” dokonała manipulacji, przedstawiając sprawę pozwu jako odosobniony wybryk grupy adwokatów żydowskich. Przecież tej samej argumentacji od lat używa się przeciwko Polakom w części bardzo wpływowych mediów żydowskich w USA, Anglii, Niemczech. Wciąż próbuje się obciążać Polaków współodpowiedzialnością za mordowanie Żydów w czasie II Wojny Światowej.

 

"GRUPKA" 11 ŻYDOWSKICH ADWOKATÓW

 

Przecież to nie grupka 11 żydowskich adwokatów ze Stanów Zjednoczonych wymyśliła zarzut, że Oświęcim i inne niemieckie obozy zagłady dlatego powstały na ziemiach polskich, bo Polacy byli bardzo antysemiccy. Przemilcza się fakt, że pierwszymi ofiarami Oświęcimia byli polscy więźniowie polityczni, wywiezieni z Tarnowa. W Tarnowie stoi pomnik upamiętniający wywożonych Polaków. Ten fakt jest przemilczany. Przemilcza się również  fakt, że Niemcy dlatego wybrali Polskę na miejsce masakry Żydów, bo tu żyła największa część Żydów w Europie. Przemilcza się też fakt wygodnej dla Niemców infrastruktury kolejowej w Polsce przy zakładaniu obozów koncentracyjnych, dla łatwiejszego przewożenia więźniów z całej okupowanej przez nich Europy. Oskarżenia Polaków jako wspólników Niemców w Holokauście pojawiały się już wcześniej.

To nie grupka 11 żydowskich adwokatów kierujących pozwy o restytucję mienia pożydowskiego w Polsce wymyśliła termin – „polskie obozy koncentracyjne”. To nie tylko 11 żydowskich adwokatów nazywa zbrodniarzy niemieckich „nazistami” czy „hitlerowcami”, unikając prostego zdania, iż Niemcy wymordowali w Polsce 6 milionów obywateli polskich. Nie wiadomo, dlaczego dzieli się tych 6 milionów zamordowanych przez Niemców obywateli polskich na ofiary Holokaustu Żydów – 3 miliony i osób cywilnych – 3 miliony. Jeżeli istnieje taki "historyczny" podział pomordowanych, to w kontekście "osób cywilnych" zachodzi pytanie czy ofiary Holokaustu były umundurowane? Jeżeli tak, to pracowali w gettach niemieckich jako "Ordnungdienst" , odmani, żydowska policja w kolaboracji z Niemcami, wydająca w łapska niemieckich morderców setki tysięcy Żydów, a penetrując ten bezsens podziałów rasowych uchwalonych przez III Rzeszę i jej wodza Adolfa Hitlera obowiązuje nadal w pracach żydowskich historyków w ustalaniu, kto jest ofiarą Holokaustu.

 

HOLOKAUST NIE DOTYCZY WYŁĄCZNIE ZAMORDOWANYCH ŻYDÓW

 

Amerykański historyk Richard C. Lukas, autor książki „Zapomniany Holokaust” Polacy  pod okupacją  niemiecką 1939-1945 z przedmową Normana Daviesa, został w Stanach Zjednoczonych pozbawiony wszystkich dotychczasowych nagród i honorów, jest szykanowany przez amerykańskich żydowskich historyków. W swojej książce Lukas wy-mienił 704 Polaków z rodzinami zamordowanych przez Niemców za ukrywanie Żydów. Ten rozdział stał się szczególnym atakiem amerykańskich Żydów na pracę Richarda C. Lukasa. Żydowski bojkot tego historyka w Ameryce trwa (patrz wywiad z Richardem C. Lukasem http://www.historia.uwazamrze.pl/artykul/932 367.html).

Dlaczego więc całopalenie (holocaust) dotyczy wyłącznie zamordowanych Żydów? Jakie nazewnictwo przyjąć dla zamordowanych w getcie łódzkim 10-20 tys. dzieci polskich? Jeżeli przyjęto nazwę Holokaust (Zagłada) jako ludobójstwo dokonane przez Niemców nie tylko w Polsce, to wszystkie zamordowane ofiary zbrodni niemieckich w Polsce zginęły w ludobójstwie okrutnym(genocidum atrox). Rezerwowanie przez amerykańskich historyków pochodzenia żydowskiego terminu Holokaust wyłącznie dla Żydów, którzy zginęli w Zagładzie, jest nieuczciwe, wprowadzające opinię światową w błąd co do zbrodni niemieckich dokonanych na Polakach. To jednak nie wszystko. Światowa opinia publiczna kształtowana przez żydowskich historyków nie przyjmuje wiedzy o mordach niemieckich dokonanych na Polakach. Zakłamany komunikat brzmi: „Naziści, hitlerowcy, przy współudziale polskich morderców i rabusiów żydowskiego mienia, szmalcowników i bandytów, są winni Holokaustu”. Owe nastroje podsyca „New York Times”, rozpisując się przez lata o żydowskim Holokauście w Polsce, nie wspominając ani jednym zdaniem, przez cały powojenny okres, o martyrologii narodu polskiego.

 

MINISTERSTWO HAŃBY NARODOWEJ

 

Haniebną rolę w oczernianiu własnego narodu odgrywa ministerstwo hańby narodowej. Dzisiaj owa tajna agencja spraw zagranicznych zwana Ministerstwem Spraw Zagranicznych zatrudnia na stanowiskach dyplomacji polskiej 60 proc. osób podlegających lustracji. We Lwowie i w Łucku konsulowie polscy uprawiają sutenerstwo, handlując wizami dla ukraińskich prostytutek, twierdząc, iż Polacy są narodem, który współpracował z Niemcami w czasie okupacji niemieckiej, winni są Holocaustu. Polskie placówki konsularne wydają antypolskie książki. Polacy to naród morderców skazanych na zagładę Żydów, szmalcowników i szantażystów, tak przedstawiają konsulowie Polaków za granicą w promowanych przez MSZ książkach – monografii – „Inferno of Choices – Poles and the Holocaust” polskojęzycznych tekstów żydowskich antypolskich historyków. Padają oskarżenia Polaków o współpracę z Niemcami w dokonywaniu eksterminacji ludności żydowskiej. We wszystkich tych publikacjach pomieszczana jest mantra o polskim anty-semityzmie, bezwzględności i chciwości przy rabunkach Żydów przeznaczonych przez Niemców na śmierć. Polacy przedstawiani są jako złodzieje, bandyci, kolaboranci, donosiciele i napadający na Żydów, którym udało się uciec z getta i rabujących ich, przedstawiając się jako działacze Polski Podziemnej.

 

KATYŃ ODPOWIEDZIALNOŚĆ NIEMCÓW I ROSJAN

 

Dzisiaj, w 73 lata od daty popełnienia zbrodni katyńskiej, nie ma winnych, nikt nie po-niósł odpowiedzialności za to wyjątkowe ludobójstwo, Rosjanie kłamią w dalszym ciągu – przedłużając politycznie totalitaryzm ZSRS. Dlaczego nikt z historyków nie zajął się prawdą o Katyniu w kontekście jego żydowskich projektodawców i wykonawców z polecenia Stalina i wykonawstwa Ławrientija Berii? Katyń przez ponad 70 lat stanowi symbol kłamstwa jednej z najbardziej skomplikowanych tragedii w naszej historii, która w rzeczywisty sposób zaważyła na losie Polaków. Zbrodnia została zaplanowana w 1939 roku przez Hitlera i Stalina na wspólnych konferencjach. Podstawą współpracy Gestapo i NKWD była tajna umowa z 28 września 1939 roku, zobowiązująca III Rzeszę i ZSRR do wspólnego zwalczania wszelkich form polskiego oporu wobec okupacji. Zgodnie z tym porozumieniem Gestapo i NKWD przeprowadziły kilka konferencji w Zakopanem, Kra-kowie i Lwowie, dotyczących metod zabijania, deportacji i skutecznego działania. Prof. George Watson z Uniwersytetu w Cambridge uważa, iż o losie polskich jeńców postanowiono na jednej z takich konferencji w Krakowie – opinię tę zacytował Louis R. Coatney z Western Illinois University. Poglądy takie prezentują również inni autorzy badający okoliczności zbrodni, np. Allen Paul. Odkrycie przez Niemców grobów w Katyniu posłużyło zarówno ZSRR, jak i Rzeszy. Sowieci mogli spokojnie zerwać stosunki z rządem londyńskim i przygotowywać się do wspieranej przez Zachód okupacji, Niemcy zdobyli instrument propagandy, w zupełności opartej na faktach. Instrument ten bowiem opierał się na ewidentnym fakcie bestialskiego wymordowania Polaków przez żydowskich enka-wudzistów. Niemcy do tego stopnia chcieli być wiarygodni, że ujawnili nawet rozstrzela-nych polskich oficerów – Żydów, uznanych za zagrożenie i rozwalonych przez swoich ro-daków.

 

 

O ŻYDACH, MORDERCACH POLAKÓW SIĘ MILCZY

 

Pomysłodawcą eksterminacji polskiej elity państwowej był szef NKWD, gruziński Żyd Ławrientij Beria, który realizował plan wraz z zespołem składającym się w przeważającej części z Żydów takich, jak Łazar Kaganowicz, Bogdan Zaharewicz Kobułow, Begman, El-man, Estrin, Krongauz, Lejbkind, J. Raichman, Abakumow, Milstein (transport), Sierow. Sam mord „zatwardziałych, nie rokujących poprawy wrogów władzy sowieckiej” w lesie katyńskim prowadzili na miejscu żydowscy funkcjonariusze mińskiego komisariatu NKWD – Abram Borysowicz, Lew Rybak i Chaim Finberg. Ponadto mordowali: Salomon Rafajłowicz Milstein, Konstanty Ziberman, Mark Aronowicz Słupski, Joshua Sorokin Sa-myun, Tichonow. Żadna z tych osób nie była Rosjaninem. O Żydach, bezpośrednich ka-tach, strzelających Polakom w tył głowy, istnieją precyzyjne informacje, dzięki polskie-mu Żydowi Abrahamowi Vidro. Izraelski dziennik „Maariv” opublikował nazwiska sowieckich oficerów NKWD, którzy odpowiadają za mord katyński. Żyd polskiego pochodzenia Abraham Vidro (Wydra) mieszkający w Tel Awiwie 21 lipca 1971 roku zaproponował dziennikowi wywiad, gdyż chciał przed śmiercią wyjawić znane mu fakty na temat mordu w Katyniu. Vidro opisał spotkanie, które odbył z trzema Żydami – byłymi oficera-mi NKWD. Ci trzej oficerowie mieli mu powiedzieć, że uczestniczyli w mordzie Polaków w lesie katyńskim. Jak twierdzi Vidro w owym wywiadzie, tymi oficerami byli sowiecki mjr Joshua Sorokin, por. Aleksander Susłow oraz por. Samyun Tichonow. Porucznik Susłow zażądał od Vidro, by ten nikomu nie wyjawił faktu odbycia tej rozmowy przez 30 lat od jego śmierci. Jednak Abraham Vidro, który obawiał się, że niedługo umrze po-stanowił upublicznić te informacje wcześniej. Vidro mówił: „Żydowski major NKWD i dwóch innych oficerów bezpieczeństwa przyznało mi się do okrutnego mordowania tysięcy polskich oficerów w lesie katyńskim”. Mjr Susłow mówił Vidro: „Chcę ci opowiedzieć o moim życiu. Tylko tobie, ponieważ jesteś Żydem, czy możemy mówić o wszystkim? To nie robi żadnej różnicy dla nas… Mordowałem Polaczków własnymi rękami! I do nich sam strzelałem”.

 

POLSKICH OFICERÓW NIE ROZSTRZELALI ROJANIE

 

Należy wspomnieć, że 4 października 1994 roku lider partii „Rosyjska jedność Narodo-wa” Alexander Barkaszow udzielił wywiadu dla „Życia Warszawy” stwierdzając: „Wiem jaką tragedią jest dla was sprawa katyńska, ale oświadczam – polskich oficerów nie rozstrzelali Rosjanie. Sprawdziliśmy przynależność rasową enkawudzistów – wykonawców wyroku. Wszyscy byli Żydami i wypełniali rozkazy sobie podobnych, stojących wyżej w ówczesnej hierarchii. Rosjanie są z natury przyjaźnie nastawieni do Polski i Polaków. Rzeź tysięcy niewinnych ludzi jest makabrycznym zadaniem nawet dla najbardziej zatwardziałego oprawcy. Stalin zwrócił się do głowy tajnej policji sowieckiej Żyda Ławrientija Berii. Obaj przedyskutowali masowe morderstwo i zdecydowali, że powinno to być wy-łącznie zadaniem Żydów, którzy zajmowali czołowe stanowiska w tajnym aparacie. Ich odwieczna nienawiść do katolickich Polaków była powszechnie znana”. „Maariv”, izraelski dziennik, donosi jak Żydzi mordowali Polaków. Mordercy, zapewniali polskich oficerów o powrocie do domów. Radość była chwilowa. Mieli już wkrótce odkryć, że zmierzają pod strażą na wschód. Po dotarciu do stacji Gniezdowo obejmowano ich terrorem, odbierano bagaże wrzucane do ciężarówki. Inna ciężarówka przewoziła ich do pobliskiego lasu, gdzie w wiejskim budynku wchodzili po trzech i odbierano im posiadane wartościowe przedmioty. Potem żydowscy mordercy krępowali im z tyłu ręce powrozem lub drutem kolczastym i prowadzili nad dół. Niektórym zawiązywano na głowie płaszcz lub wpychano do ust trociny. Podczas drogi walczący byli zakłuwani bagnetami lub roztrzaskiwano im głowy kolbą, do innych strzelano kilkakrotnie. W dole leżeli poukładani przez żydowskie komando warstwami, równiutko jedna na drugiej, polscy oficerowie. Warstwy rozstrzelanych były układane na przemian, twarzami do dołu. Żydzi musieli tak rozkładać ciała, by zajmowały jak najmniej miejsca. Doły przyjmowały planowo 12 warstw zwłok. Konieczne było stawanie na trupach i ich ubijanie, czego efekty można podziwiać na zdjęciach. Praca szła gładko, jak wiadomo – kończono prostym strzałem w kark ofiar stojących nad dołem lub klęczących na trupach swoich towarzyszy. Robota dla ludzi wybranych. W Katyniu żydowscy enkawudziści wymordowali w ten sposób ok. 4500 Polaków, choć przez wiele lat podawano liczby większe, wliczające nieznane wtedy ofiary z innych miejsc i zwłoki Rosjan.

 

KATYŃ NIE BYŁ JEDYNYM KŁAMSTWEM PROPAGANDOWYM Z NORYMBERGI

 

Historia musiała przyznać prawdziwość sowieckiego sprawstwa, podanego przez Niemców, o innych niebezpiecznych ustaleniach skwapliwie milczy, ewentualnie nazywając je znów nazistowską propagandą. Oczywiście, że jest to propaganda, trzeba było być niemieckim idiotą, by nie wykorzystać takich faktów propagandowo. Państwa współpracują-ce z ludobójczym ZSRR, obrońcy demokracji oddający mu pod nóż pół Europy, nawet w ciągu zimnej wojny nadal wspierały kłamstwo katyńskie. Katyniem obciążano niemieckich zbrodniarzy na absurdalnym procesie pokazowym w Norymberdze, prowadzonym m.in. przez specjalistów od praworządności z ZSRR i USA. W tym samym też czasie bezpośredni zbrodniarze byli skazywani na śmieszne kary lub rozpoczynali pracę dla NKWD i Stasi jak również dla „humanistycznych” Amerykanów i służb zachodnioniemieckich. Katyń nie był jedynym kłamstwem propagandowym z Norymbergi, które trzymało się do niedawna nieźle. W pozwie żydowskich adwokatów z Nowego Jorku i Chicago szokuje nowy wątek – zarzuty pod adresem powojennych rządów polskich, przypisywanie im kontynuowania hitlerowskiej polityki Judenrein – „mordowanie, bicie, gwałcenie, terroryzowanie, torturowanie Żydów”. Trudno to nawet nazwać ignorancją historii.

 

OGROMNE WPŁYWY POLITYKÓW POCHODZENIA ŻYDOWSKIEGO

 

Akurat w pierwszym dziesięcioleciu rządów komunistycznych, narzuconych Polsce siłą przez wojska sowieckie, wbrew woli ogromnej części Polaków, politycy pochodzenia żydowskiego mieli ogromny wpływ w takich strategicznych sektorach jak bezpieczeństwo czy gospodarka. W PKWN, czyli w pierwszym marionetkowym pseudorządzie w 1944 roku za gospodarkę odpowiedzialny był Żyd Jan Stefan Hanemann, działacz komunistycznej PPR. Później przez całe pierwsze dziesięciolecie, aż do 1956 roku gospodarką w Polsce zawiadywał, z katastrofalnymi skutkami, Żyd Hilary Minc, członek Biura Poli-tycznego KC PZPR. Polską rządziła właściwie trójka – Bierut oraz Żydzi Berman i Minc. Powszechnie uważa się, że to Berman był swego rodzaju szarą eminencją, jako odpowiedzialny jednocześnie za bezpieczeństwo i za kulturę, a więc także za ideologię. Do tego należy dodać rolę odgrywaną przez komunistycznych działaczy pochodzenia żydowskiego w organach bezpieczeństwa. Byli strasznymi, bezwzględnymi katami dla więzionych Polaków. Można wymieniać dziesiątki nazwisk, od wiceministra spraw bezpieczeństwa publicznego Romkowskiego, mającego bardzo dużą władzę przy figurancie Radkiewiczu, poprzez żydowskich dyrektorów departamentów takich jak „Krwawa Luna”, płk. NKWD Natalia Brystygierowa, znana z bezwzględności w stosowaniu tortur.

Specjalizowała się w przesłuchiwaniu młodych mężczyzn, którym wkładała genitalia do szuflady gwałtownie ją zatrzaskując. Przesłuchiwani umierali więc w męczarniach. „Krwawa Luna” żona żydowskiego działacza syjonistycznego Natana Brystygiera, specjalizowała się w walce z Kościołem, podobnie jak Fejgin, Różański, Światło czy też inny dyrektor departamentu bezpieki Leon Andrzejewski. Znana jest dominacja politruków pochodzenia żydowskiego we władzach bezpieki na Śląsku, o czym pisał John Sack, uczciwy autor pochodzenia żydowskiego, w książce „Oko za oko”. W owej publikacji Sack przywołał zbrodnie Żydów z aparatu bezpieczeństwa w obozie w Świętochłowicach. Ów obóz zarządzany był przez jednego z takich bezpieczniaków, Żyda Salomona Morela i stał się miejscem kaźni i wymordowania około 1500 zgermanizowanych Ślązaków i Polaków. Katowano niewinnych z zemsty za Żydów zamordowanych przez Niemców w czasie wojny.

 

Aleksander Szumański "Warszawska Gazeta" 20 sierpnia  2013 r.

 

Dokumenty, źródła, cytaty:

 

http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/tego-chca-zydzi-od-polski-lasy-fabryki-kamienice-nawet-bilion-z_1038843.html

 

https://wzzw.wordpress.com/2014/01/21/zydzi-chca-zwrotu-zamku-na-wawelu-%E2%98%9A%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99/

 

http://www.usopal.pl/publicystyka/2494-ydowskie-zbrodnie-na-polakach-z-65-miliardami-dolarow-w-tle

 

http://norwid.wordpress.com/2012/01/06/abraham-vidro-katyn/

 

http://www.ojczyzna.org/mord_w_katyniu_dokumenty.html

 

http://raportnowaka.pl/news.php?typ=news&id=434

ZAMORDOWANI W STODOLE

 TEKST NA DZIEŃ 24 MARCA 2018 ROKU W HOŁDZIE POLAKOM RATUJĄCYCH ŻYDÓW

 Mieszkańcy podkrakowskiej wsi Siedliska (gm. Miechów) wspominają rodzinę sąsiadów pp. Baranków którzy zostali zamordowani w 1943 roku za ukrywanie Żydów. O tym co się wydarzyło w 1943 roku w ich wsi, niewielu mieszkańców pamięta. I lata odległe i obowiązuje cisza, nie ukrywają. Od wielu lat jest to temat tabu i w szkole i w domach. Lepiej o tym nie mówić, po co się narażać, słyszymy w odpowiedzi na niepokojące pytania. Mamy syna, mamy córkę, chodzą do szkoły, nic nie wiedzą o czasach okupacji niemieckiej, o mordach na wsi w 1943 roku. Wydarzają się natomiast nieliczne rozmowy na ten temat wśród starszych mieszkańców wsi "po kielichu", niejednokrotnie podsłuchane, nawet przez młodzież, ale praktycznie nikt nie wie o co chodzi.

 

    EGZEKUCJA NAD RANEM

 

 Jest bardzo wcześnie rano pomiędzy godz. 4 a 5 /15 marca 1943 roku/. Część chłopów jeszcze w łóżkach, inni już krzątają się po swoich obejściach. Jan Kania jeden z mieszkańców jest akurat w swoim domu. Słyszy odgłosy przejeżdżającego wozu. Wychodzi przed dom. Trzy domy dalej obok gospodarstwa Wincentego i Łucji Baranków widzi umundurowanych Niemców. Wraca do domu. Ale już wie, iż coś niedobrego się dzieje. Dzisiaj opowiada: "Po chwili przyszedł do mnie nieżyjący już sołtys Piotr Regucki i wezwał mnie do udania się do zabudowań Baranka celem zrzucenia słomy ze strychu chlewni, gdzie podobno ukrywają się jacyś Żydzi". W obejściu Wincentego Baranka przed białym wymalowanym wapnem domem z piaskowca gromadzą się mężczyźni z całej wioski. Szeptają między sobą, wiedzą, że nie jest dobrze, posłusznie zrzucając słomę ze strychu. Oddychają swobodniej, okazuje się, że nikogo w stodole nie ma. Powraca mężczyznom spokój. "Może wszystko skończy się dobrze" - mówi Jan Kania. Niestety! Nagle Niemcy znajdują kryjówkę pomiędzy domem a chlewem, a w niej czterech ukrywających się Żydów. Mówi Bronisław Bazior, sąsiad Baranków:

 

"Widziałem to z odległości około 10 m. Niemcy polecili Żydom uciekać, po czym oddali do nich kilka strzałów zabijając ich na miejscu". Małżeństwo Baranków nie miało szans na ucieczkę. Pani Łucja Baranek zdawała sobie z tego sprawę. Jedyne o czym wówczas myślała to los ich dzieci. Tuż przed śmiercią błagała oprawców by darowali życie jej synom. Niemcy nie słuchali. Zaprowadzili kobietę wraz z jej mężem do stodoły i rozstrzelali. To samo spotkało synów państwa Baranków - 9 letniego Tadeusza i 13 letniego Henryka. Wszystko widzieli sąsiedzi stojący przed gospodarstwem. Niemcy kazali dzieciom klęknąć przy wejściu do stodoły i zabili ich strzałami w tył głowy".

 

To jednak nie był koniec tragedii rodziny Baranków. Kilka dni później okazało się, że matka Łucji Katarzyna Baranek została również zamordowana przez Niemców. Udało jej się uniknąć śmierci 15 marca, ponieważ jako osoba bardzo szczupła ukryła się w szczelinie pomiędzy piecem, a ścianą. Niemcy jednak wiedzieli, iż mieszkała razem z córką i nakazano mieszkańcom Siedlisk doprowadzić ją na posterunek w Miechowie. Mieszkańcy wypełnili rozkaz, ponieważ obawiali się pogróżek Niemców, że jeżeli pani Katarzyny nie doprowadzą w ciągu 24 godzin na posterunek policji w Miechowie, to zabiją wszystkich mieszkańców wsi, łącznie z dziećmi. Z tego dramatu Siedlisk uratowała się jedna Żydówka, której akuratnie nie było w kryjówce w czasie penetracji stodoły. Należy zaznaczyć, iż o kryjówce Żydów w stodole państwa Baranków wiedzieli wszyscy mieszkańcy Siedlisk, o czym byli poinformowani Niemcy.

 

    KTO "SYPNĄŁ"

 

Na państwa Baranków doniósł władzom niemieckim bandyta Bolesław Falencki. Bywał u Baranków celem dostarczania dokumentów ukrywanym przez nich Żydom. O celach tych wizyt Bolesława Falenckiego wiedzieli wszyscy mieszkańcy Siedlisk.

"Do 18 roku życia nie wiedziałem w ogóle o tym co się stało. To był temat zakazany" - wspomina Mieczysław Żak brat zamordowanego Wincentego Baranka.

Jednakże antyhistoria z "historycznej prawdy" Jerzego Kosińskiego "Malowany ptak" o polskich chłopach jest współcześnie powielana przez niektórych naukowców z Polskiej Akademii Nauk, również przez Barbarę Teresę Engelking - Boni, żonę esbeka Michała Boniego, donoszącego również na swojego pryncypała Tadeusza Mazowieckiego, polską psycholog i socjolog zajmującą się badaniem historii getta warszawskiego , okupacyjnej Warszawy i zagłady Żydów.

Autorka książek związanych z zagadnieniami Holokaustu . Prowadzi bazę danych getta warszawskiego. Jest profesorem i kierownikiem Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Jest autorką antypolskiej grafomańskiej książki "Jest taki piękny słoneczny dzień." - Losy Żydów szukających ratunku na wsi polskiej 1942 - 1945.

Występuje w tej książce uwspółcześniony motyw "Malowanego ptaka". Cytuję Engelking - Boni: ".Wdzięczność Polaków dla Hitlera za pozbycie się Żydów.". Powtarza się więc esbecka antysemicka fałszywka z 1968 roku o złotym pomniku, który Polacy chcą postawić Hitlerowi i jego zgrai za wymordowanie Żydów w czasie niemieckiej okupacji Polski i części Europy. Książka asekuracyjnie została przez wydawców nazwana esejem historycznym dla uniknięcia oskarżeń, że to przecież nie jest "własna" praca badawcza. Zebrane i wykorzystywane są wyłącznie gotowe opracowania, z czego większość pochodzi z ostatnich lat, czyli odkąd problem "polskiej odpowiedzialności" za zbrodnie przeciw Żydom został nagłośniony w największej mierze przez Jana Tomasza Grossa, odkąd znani są jego " Sąsiedzi"- historia zagłady żydowskiego miasteczka (Fundacja Pogranicze, Sejny 2000).

Jak było, a jak jest nacechowane słowo Żyd? Czy to obelga? Określenie, którego należy unikać w imię szacunku? A może dumnie używać, ponieważ zostało poddane skutecznemu reclaimingowi (rekultywacji), zmieniło swój wydźwięk z negatywnego, pogardliwego, a przez ludzi "na poziomie" unikanego, na neutralny i opisowy? . Pozwoli to umotywować krytykę jednej książki, i aprecjację drugiej, gdzie obie poświęcone są dość zbliżonej tematyce. To Jana Tomasza Grossa " Złote żniwa". Rzecz o tym, co się działo na obrzeżach zagłady Żydów oraz " Jest taki piękny słoneczny dzień... Losy Żydów szukających ratunku na wsi polskiej 1942-1945 . Wydawnictwu "Znak" nie przeszkadza otaczająca autora antykatolicka fama, wszak na Grossie można zarobić. Opublikowano już zresztą wokół "Złotych żniw" debatę o książce Jana Tomasza Grossa i Ireny Grudzińskiej - Gross .

Grossowie pozyskali i zreprodukowali zdjęcie, na którym widać ludzi siedzących wokół rozkopanych mogił. Ma to być fotografia spod Treblinki, ukazująca usankcjonowaną, uporządkowaną działalność hien cmentarnych, według Grossów mających w kieszeniach złote obrączki. Gross nie opowiada, że tam i wtedy było właśnie tak, a nie inaczej, tylko bierze ów punkt wyjścia, by relacjonować grabieże (i nie tylko) - jak podpowiada podtytuł - "na obrzeżach zagłady Żydów".

Albowiem " Złotym żniwom" nie chodzi o Niemców hitlerowców, lecz o osoby zamieszkujące teren okupowanej Rzeczypospolitej, co praktykowano, jak pomagano (Gross koncentruje się na niskich pobudkach, czyli ukrywaniu, czy dożywianiu za słonymi opłatami) i jak szkodzono poprzez upokorzenia, donosy, tortury, przepędzanie, obławy, zabijanie. Jak zachowywano się po wyzwoleniu wobec tych, którzy przetrwali w obozach, tych, którym do końca udało się kryć, tych, którzy wracali w swe dawne miejsca zamieszkania. Gross akcentuje podział obojętności oraz antysemityzmu w zmowie pospolitych polskich rabusiów z klerem i Kościołem katolickim w Polsce.

 

 W "Malowanym ptaku" Jerzego Kosińskiego postrzegamy jedynie ciemnotę, połączoną z okrucieństwem polskich chłopów w nieokreślonych lokalizacjach polskich wsi, ciemnotę, nie rozróżniającą dobra od zła, a nawet ludzi od zwierząt, czego symbolem jest malowany ptak. Niewiedza w odróżnianiu Żydów od Cyganów, tych polskich ciemnych chłopów zwanych przez Czesława Miłosza "ciemnogrodem" i "szczuropolakami". Teraz jest inaczej. Merytorycznie to samo, lecz w wersjach unowocześnionych przez Jana Tomasza Grossa , Barbarę Engelking - Boni, czy też innych polskich "naukowców". Niech tylko ktoś spróbuje się "wychylić" prawdą, a nie poprawnością polityczną, naukowiec, pisarz, publicysta, walony jest przez "Salon" w łeb salonową maczugą "antysemityzmem". Ostatnio spotkało to prof. Krzysztofa Jasiewicza za tekst o Holokauście pomieszczony w miesięczniku "Fokus Historia ekstra" z kwietnia 2013 roku. Za zmanipulowany tytuł "Żydzi sami sobie winni"? przemieniony manipulacją na ten sam tytuł, lecz bez znaku zapytania, rozpowszechniony przez żydowską "Gazetę Wyborczą" prof. Krzysztof Jasiewicz został wyrzucony z Polskiej Akademii Nauk. A może mainstream poczuł się urażony wspomnieniem przez Jasiewicza w tym tekście o bohaterskiej "Żegocie" ratującej Żydów w Zagładzie wspieranej przez bohaterskie Polskie Podziemie. Nie należy zapominać, iż w ratowaniu polskich Żydów uczestniczyli w "Żegocie" ramię w ramię z Polakami krakowskiego podziemia bohaterscy polscy Żydzi, np. dr Twardy - członek AK, prof. Julian Aleksandrowicz.

Czy żydowska gazeta dla Polaków "Gazeta Wyborcza" wspomniała na własnych łamach o swoim żydowskim bohaterze, polskim patriocie, akowcu dr Twardym - prof. Julianie Aleksandrowiczu ratującym polskich Żydów w Holokauście? Oczywiście ani słowa od 1989 roku!!! Za to "GW" napisała tekst Tomasza Żuradzkiego dra etyka (sic!) po UJ "Patriotyzm jest jak rasizm".

Natomiast wypowiedzią "naukowca" Elżbiety Janickiej z Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk młodzi Polacy mogą być zdezorientowani. Zasugerowała ona bowiem, że "Rudego" i "Zośkę" łączyła. homoseksualna miłość, a sam autor "Kamieni na szaniec" Aleksander Kamiński to pederasta i pedofil. Ile w tym prawdy? - Gdybyśmy w ten sposób na siłę doszukiwali się podtekstów, szybko doszlibyśmy do wniosku, że Ania z Zielonego Wzgórza była lesbijką - odpowiada przewodnicząca Stowarzyszenia Polonistów mgr Krystyna Firlej-Kępa.

"Ania z Zielonego Wzgórza" - lesbijką, Robin Hood - gejem, a Kubuś Puchatek - imbecylem? Wśród naukowców modne stało się poddawanie analizie psychologicznej bohaterów popularnych książek, zwłaszcza dla młodzieży. Rezultaty tych poczynań wprawiają niekiedy w osłupienie, kiedy dowiadujemy się od pań Elżbiety Janickiej i Barbary Engelking - Boni, iż autorka "Roty" Maria Konopnicka była lesbijką.

Jeszcze tylko zrobić z Konopnickiej prostytutkę, bo już jest lesbijką (na razie). Sienkiewicz już podpadł - jest homo. Mickiewicz - pederasta. Jan Paweł II nie był Polakiem, lecz ukraińskim Żydem i nie znosił kobiet, jest twórcą "polskiego obozu koncentracyjnego" Auschwitz - Birkenau. Według "naukowców" polskich i ukraińskich (miesięcznik lwowski "Wysoki Zamek"), Matka Jana Pawła II była ukraińską Żydówką. Rotmistrz Witold Pilecki kapuś SB - zgodnie z "wiedzą" prof. Andrzeja Romanowskiego, lecz o piętro niżej od PAN, bo tylko UJ. Jego nie wyrzucono z uczelni.

Niedawno słyszeliśmy od Bronisława Geremka "kochanego Bronisława" w rozmowie z Hanną Krall w "Polityce" - "Polacy? - Ja ich nienawidzę". Bartoszewski - honorowy obywatel Izraela, odznaczony w Bundenstagu orderem polakożercy Stresemanna, dla którego Polacy to ochrzczony motłoch.

A chłopi Polscy ze wsi Siedliska zamordowani przez Niemców za ukrywanie Żydów to według "polskigo"noblisty Czesława Miłosza "szczuropolacy". Komunistka Szymborska de domo Rotermund, żona esbeka Adama Włodka sygnatariuszka haniebnej rezolucji w procesie "kurii krakowskiej" skazanych na śmierć krakowskich księży, pisała poza komunistycznymi, również wiersze wymierzone przeciwko księżom i religii rzymsko - katolickiej. Postanowiono więc ją uhonorować po śmierci fundacją esbecką im. Adama Włodka.

Sygnatariuszami tej haniebnej rezolucji był również Adam Włodek i wieloletni jej kochaś, również komunistyczny pisarz Kornel Filipowicz. A nad bramą stoczni Lenin wiecznie żywy!

PAN skompromitował się po raz trzeci w historii PRL i II PRL. Po czystkach bierutowskich lat 40. XX wieku i antysemickich po 1968 roku za wyrażanie własnych poglądów jak już wspomniałem wyrzucono znowu ze stanowiska uczonego Polskiej Akademii Nauk Krzysztofa Jasiewicza, kierownika Zakładu Analiz Problemów Wschodnich w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk za artykuł, jaki ukazał się w magazynie "Focus Historia Ekstra". Rozpętano przeciw niemu kampanię nienawiści o rzekomy antysemityzm. Gazeta.pl 29. 05. br. z satysfakcją donosi o tym odwołaniu. Warto w tym miejscu przypomnieć innych polskich naukowców:

 

Rektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. Andrzej Ceynowa i prof. Józef Włodarski - dziekan wydziału filologiczno-historycznego gdańskiej uczelni byli organizatorami słynnego antylustracyjnego buntu na polskich uczelniach.

Włodarski wraz z Ceynową inicjowali uchwalenie przez Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich stanowiska potępiającego lustrację na polskich uniwersytetach. Prof. Ceynowa jest twórcą tzw. "antylustracyjnego fortelu akademickiego" . Polegał on na tym, że profesorowie objęci lustracją na własną prośbę byli przenoszeni na funkcję asystentów, którzy nie podlegali lustracji.

Po "majstersztyku" prof. Ceynowy, inny prof. dr hab. Krzysztof Turlejski, z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego Polskiej Akademii Nauk , dotychczasowy przewodniczący lokalnej Komisji Etycznej nr 1 w Warszawie, mianowany przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego na członka Krajowej Komisji Etycznej, a 10 listopada 2009 roku na pierwszym zebraniu nowego składu tej Komisji wybrany na przewodniczącego Krajowej Komisji Etycznej - wytwornie wypełnił oświadczenie lustracyjne : "całujcie mnie w dupę pajace". Prof. Barbara Nowak na UJ odkryła 25 esbeckich profesorów.

Jeden z najwybitniejszych polskich historyków prof. Andrzej Garlicki TW "Pedagog" pracujący na wydziale historii Uniwersytetu Warszawskiego był tajnym współpracownikiem służb specjalnych PRL, zaś na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu ze Służbą Bezpieczeństwa PRL współpracowało co najmniej 25 naukowców.

 

    JACY PROFESOROWIE, TACY STUDENCI

 

Tymczasem "Dziennik Polski" z 31 maja 2013 roku w tekście red. Grażyny Starzak przypomina w szerokiej relacji o siostrach benedyktynkach samarytankach z Henrykowa ( Henryków - wieś w Polsce , na Śląsku ( Dolny Śląsk ), położona w województwie dolnośląskim , w powiecie ząbkowickim , w gminie Ziębice ) ratowniczkach polskich Żydów. Siostry ratowniczki ocaliły od śmierci co najmniej 700 Żydów. Ukrywały m.in. Leona Schillera i matkę Jana Kiepury.

Z kwerendy, przeprowadzonej w żeńskich zgromadzeniach zakonnych wynika, że od 1942 roku praktycznie w każdym klasztorze byli ukrywani polscy Żydzi. W pomoc Polakom pochodzenia żydowskiego zaangażowały się 264 siostry. Są wśród nich krakowskie Urszulanki i Albertynki, Niepokalanki z Nowego Sącza, Józefitki z Tarnowa, Felicjanki z Krakowa i Przemyśla. Polskie zakonnice uratowały co najmniej 700 dorosłych Żydów, ale przede wszystkim dzieci żydowskie. Te dane są z oczywistych przyczyn zaniżone, ponieważ w kronikach klasztornych nie odnotowywano takich przypadków.

8 tysięcy najbardziej odważnych z odważnych Polaków zostało odznaczonych przez izraelski Instytut Yad Vashem medalem "Sprawiedliwy wśród narodów świata".

W tym poczcie "Sprawiedliwych jesteśmy na pierwszym miejscu w krajach europejskich! W naszej grupie jest 21 księży oraz 40 sióstr zakonnych.

Ilu polskich "Sprawiedliwych." nie jest znanych? Oto jest pytanie.

 

Amerykański historyk Richard L. Lukas w swojej książce "Zapomniany Holocaust" wymienia 704 nazwiska Polaków zamordowanych przez Niemców za ukrywanie Żydów.

 

Dokumenty, źródła, opinie, cytaty

 

- Katarzyna Ponikowska "Zamordowani w stodole" "Dziennik Polski" 17 marca 2012 r.

    Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,9071715,Przed_premiera__Zlotych_zniw____Zyd__ktory_pojawial.html

   

    http://www.otwarta.org/index.php/jerzy-jedlicki-o-ksiazce-barbary-engelking/ - Jerzy Jedlicki członek ZMP,ZWM ( Związek Młodzieży Polskiej "Związek Walki Młodych) lektor KC PZPR.

 

                                                                                                      Aleksander Szumański

    Tekst ukazał się 7 czerwca 2013r. w "Warszawskiej Gazecie"