foto1
Kraków - Sukiennice
foto1
Lwów - Wzgórza Wuleckie
foto1
Kraków - widok Wawelu od strony Wisły
foto1
Lwów - widok z Kopca Unii Lubelskiej
foto1
Lwów - panorama
Aleksander Szumański, rocznik 1931. Urodzony we Lwowie. Ojciec docent medycyny zamordowany przez hitlerowców w akcji Nachtigall we Lwowie, matka filolog polski. Debiut wierszem w 1941 roku w Radiu Lwów. Ukończony Wydział Budownictwa Lądowego Politechniki Krakowskiej. Dyplom mgr inż. budownictwa lądowego. Dziennikarz, publicysta światowej prasy polonijnej, zatrudniony w chicagowskim "Kurierze Codziennym". Czytaj więcej

Aleksander Szumanski

Lwowianin czasowo mieszkający w Krakowie

ZAFAŁSZOWANA HISTORIA - ATAK NA POLSKĘ

ANNA AZARI AMBASADOR IZRAELA W POLSCE O NOWELIZACJI USTAWY O IPN.

ZMASOWANY ATAK NA POLSKĘ, POLAKÓW I POLSKOŚĆ.

ADAM MICHNIK W ATAKU NA KOŚCIÓŁ.

 

Anna Azari, ambasador Izraela w Polsce w zdumiewających słowach odniosła się do sprawy nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

 

Przez długi czas Żydzi znajdowali w Polsce bezpieczną przystań - jak inaczej można wytłumaczyć niezwykły wzrost ich populacji oraz rolę jaką odegrali Żydzi polscy w ukształtowaniu się życia religijnego i społecznego światowej społeczności żydowskiej?

Czytaj więcej: ZAFAŁSZOWANA HISTORIA 0 ATAK NA POLSKĘ

TEKST KONFERANSJERKI "A MNIE JEST SZKODA LATA" 10.X. 2016  r.

 Szanowni Państwo, bardzo serdecznie witam, równocześnie dziękując Panu Januszowi Paluchowi dyrektorowi Śródmiejskiego Ośrodka Kultury za gościnę Fundacji Ocalenia Kultury Kresowej. Pan dyrektor Janusz Paluch, wieloletni redaktor kwartalnika "Cracovia Leopolis" jest autorem znakomitej książki "Rozmowy o Kresach i nie tylko". Nieprzypadkowo wybrałem Lwów, aby w tym właśnie mieście napisać recenzję książki. Krytykę literacką tej książki zatytułowałem "Lekcja polskości". Książka zawiera 17 wywiadów z osobami szczególnie zasłużonymi dla Kresów II Rzeczypospolitej Polskiej , m.in. z ks. Tadeuszem  Isakowiczem - Zaleskim, Januszem Kurtyką, Lucyną Kulińską, Jerzym Węgierskim, Stanisławem Dziedzicem. Wydana w 2010 roku obejmuje 15 lat pracy autora.

Pragnąłbym aby koncert wspomnieniowy o Emanuelu Szlechterze "A mnie jest szkoda lata" odbył sie w atmosferze "Wesołej Lwowskiej Fali" Wiktora Budzyńskiego  i "Kwiatów polskich" Juliana Tuwima.

Czytaj więcej: A MNIE JEST SZKODA LATA

OBŁAWA AUGUSTOWSKA - MAŁY KATYŃ

 Rosjanie do dzisiaj nie chcą wyjawić, dokąd NKWD wywiozło Polaków aresztowanych podczas obławy augustowskiej i gdzie znajdują się ich groby.

To był największy masowy mord dokonany na Polakach po zakończeniu II Wojny Światowej. Podczas obławy augustowskiej Sowieci rozstrzelali około 600 osób. Ich mogił wciąż nie odnaleziono.

 21 lipca 1945 r. Wiktor Abakumow, szef Głównego Zarządu Kontrwywiadu (GUKR) SMIERSZ, za pomocą szyfrogramu zameldował swojemu zwierzchnikowi, narkomowi spraw wewnętrznych Ławrientijowi Berii, wykonanie zadania: „Zgodnie z Waszym poleceniem został przeze mnie 20 lipca rano skierowany samolotem do miasta Treuburg [dziś Olecko – przyp. aut.] pomocnik naczelnika GUKR SMIERSZ generał-major Gorgonow z grupą funkcjonariuszy kontrwywiadu dla przeprowadzenia likwidacji aresztowanych w lasach augustowskich bandytów. (...) Wojskami 3. Frontu Białoruskiego w dniach od 12 do 19 lipca przeczesano te lasy, zatrzymano 7049 ludzi. Po sprawdzeniu wypuszczono 5115 ludzi, spośród pozostałych 1934 zatrzymanych wykryto i aresztowano jako bandytów 844 ludzi, w tym 252 Litwinów, którzy mieli związki z formacjami bandyckimi na Litwie i zostali przekazani miejscowym organom NKWD-NKGB Litwy. (...) Zatem liczba aresztowanych na 21 lipca br. wynosi tylko 592 ludzi, a zatrzymanych, którzy są sprawdzani, 828 ludzi. (...) Jeśli uznacie za zasadne przeprowadzenie operacji w tym stanie rzeczy, to likwidację bandytów zamierzamy przeprowadzić w następujący sposób: 1. Wszystkich wykrytych bandytów w liczbie 592 ludzi zlikwidować. W tym celu zostanie wydzielony zespół operacyjny i batalion wojsk Zarządu SMIERSZ 3. Frontu Białoruskiego. (...) Pracownicy operacyjni i zestaw osobowy batalionu będą doskonale poinstruowani o zasadach przebiegu likwidacji bandytów. (...) 3. Odpowiedzialność za przeprowadzenie likwidacji zostanie rozłożona na pomocnika naczelnika Głównego Zarządu SMIERSZ generała-majora Gorgonowa i naczelnika Zarządu Kontrwywiadu 3. Frontu Białoruskiego generała porucznika Zielenina. Towarzysze Gorgonow i Zielenin to dobrzy i doświadczeni czekiści i to zadanie wykonają".

Czytaj więcej: OBŁAWA AUGUSTOWSKA

                   WPIS "ZGROMADZENIE TEKSTÓW"

              TOWARZYSTWO PAMIĘCI NARODOWEJ

  1. PIERWSZEGO MARSZAŁKA POLSKI

                           JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO

 Dzień 11 listopada 1918 roku w pamięci Polaków łączy się nierozerwalnie z Józefem Piłsudskim, który zawsze dążąc do niepodległości Państwa Polskiego stworzył Legiony jako zalążek przyszłego wojska polskiego. Przecierpiał wiele, ale też i cel osiągnął. Bez cierpienia nie ma nagrody, zapewne taka dewiza przyświecała Komendantowi. Na dworcu w Warszawie w dniu 10 listopada 1918 roku o godz. 7 rano nie było tłumów, bo przyjazd Piłsudskiego nie był upubliczniony. Naczelnika witali regent, książę Zdzisław Lubomirski - herbu Szreniawa bez Krzyża -  komendant naczelny POW -  Polska Organizacja Wojskowa , płk. Adam Koc – działacz niepodległościowy, odznaczony Orderem Srebrnym Virtuti Militari i kilka innych osobistości. Według wspomnień księżny Marii Lubomirskiej jej mąż przekonywał Piłsudskiego, że  „on jeden Polskę zbawić potrafi w tym historycznym momencie.”Nazajutrz 11 listopada Rada Regencyjna przekazała Piłsudskiemu dowództwo nad wojskiem polskim i tegoż dnia Warszawa była wolna. Jakim dniem był ten 11 listopada 1918 roku w Warszawie? Księżna Maria Lubomirska wielka dama polskiej arystokracji pod tą datą pisze: „ Dzień dzisiejszy należy do historycznych, do niezapomnianych, do weselszych, do triumfalnych! Jesteśmy wolni! Jesteśmy panami u siebie! Stało się i to w tak nieoczekiwanych warunkach… Od wczesnego ranka odbywa się przejmowanie urzędów niemieckich przez władze polskie. Już przekazano w nasze ręce Cytadelę, którą zajął batalion wojska polskiego z majorem Szyndlerem na czele… Niemcy zbaranieli, gdzie niegdzie się bronią, zresztą dają się rozbrajać nie tylko przez wojskowych, ale przez lada chłystków cywilnych… Dziwy, dziwy w naszej stolicy! Idą Niemcy rozbrojeni w czerwonych przepaskach – idą żołnierze w niemieckich mundurach z polskim orłem na czapce: to wyswobodzeni Polacy z Księstwa Poznańskiego. Idą żołnierze w niemieckich mundurach z francuską kokardą; to dzieci Alzacji i Lotaryngii – śpiewają pieśni francuskie i bratają się z Polakami. Zbratanie zdaje się być ogólne – pękł przymus dyscypliny, runęły przegrody – ludzie są tylko ludźmi.”

Czytaj więcej: ZGROMADZENIE TEKSTÓW - JERZY KORZEŃ